niedziela, 29 lipca 2018

Zaćmienie


Księżyca i koniunkcja z Marsem dupy nie urwało, Kochany Pamiętniczku.
Latałam jak kot bez pęcherza, rozbierałam się i ubierałam na przemian, ale...
Jak na złość tego dnia na niebie przeważały chmury.
I owszem, gołym okiem widziałam co nieco, łącznie z Marsem, zwłaszcza że przypomniałam sobie, że w iPhone mam aplikację do obserwacji nieba. Tak że nawet nielicznie prześwitujące przez chmury gwiazdy mogłam spokojnie zidentyfikować (tak, tak, stara a głupia, do tego służy aplikacja) :)
Ale robienie zdjęć to już inna bajka, raz, żeby ustawić aparat na statywie musiałabym się położyć na ziemi na brzuchu (lepsze jak film z Chaplinem), dwa, że aparat mam jaki mam :) Mówi się trudno.
Komary żarły jak opętane, zasnąć nie mogę, tak jestem pożarta, a bąble wielkie jak Wezuwiusz.
Ojapierdolę.
Pełno ludzi się przechadzało, gapiąc się w niebo i pstrykając z czego się dało i nie dało.
I aż mi wnętrzności skręciło, że nie mam nikogo, z kim mogłabym wieczorem połazić, bo tak na serio, sama mam stracha. Boję się i już.
I błogosławię moja zasieki z komarzyc, albowiem w mieszkaniu komara nie uświadczysz, a już wiem, że za oknem czyhają dzikie hordy spragnione mojej krwi. Nie mam żadnych moskitier.
Nie mam się co chwalić fotkami zaćmienia, więc sobie odpuszczę.
Ale...
Piękny jest mój Heimat, nieprawdaż?

 (Bez bicia przyznaję, trochę grzebałam, ale tylko trochę ) :)




 Kukurydzę i...
... słoneczniki też mamy :) U nas wszystko jest :P





 Moja latarnia morska :) Tu wracam na autopilocie :))


Prawda, że piękny jest mój Heimat?

6 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Cieszę się, że się podobają. Bo ja... lubię mój punkt widzenia :)
      Usuń

      Usuń
  2. U nas tej czerwoności księżyca niemal wgl nie było widać,bo chmury wszystko zaslanialy,dopiero jak się zaczął skubaniec wyłaniać zza tego cienia to się niebo przetarło.
    A Poznania to ja ci całego zazdroszczę... mieliśmy się góra za dwa lata przeprowadzać i raczej nic z tego.Za to zaczęliśmy właśnie budowę domu,który sama wymyśliłam,narysowałam,a architekt był dumny z tego jak to ładnie mu wyszło 😉😉😉.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powodzenia w budowie domu. Właśnie dziś czytałam artykuł o wracających do miasta. O "powrotnikach". Bo okazuje się, że dojazd do miasta jest problemem przez korki. A i potomstwo jest odcięte.Jak pośle Inżynierowi to znów mnie zjedzie. Ale ja, tęskniąc za wiejskim memłonem i dzieciństwem, nie ruszę się stąd, bo tu jestem już na zawsze u siebie:) Pochwal się od czasu do czasu, jak Wam ta budowa idzie :) Serdeczności :*

      Usuń
  3. Bardzo ładne zdjęcia. My wybralismy się autem na łaki,gdzieś na górkę,zeby był oladnie widać,no i klapa,bo był oza jasno,dopiero słonce zachodizłoa juz była 21,30, niezadowoleni wrocilismy do odmu, dopiero po 22 J. zagladnał przez okna w dachu, i okazalo sie,ze teraz widać ! To wyszlismy na podwórko popatrzeć. Zdjęcia nie wyszły,wszystko przesuniete. Wcale nie był ten księzyc czerwony,tylko pomaranczowy bardziej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trudno zrobić dobre zdjęcia bez statywu. Ale tego, co w pamięci, to nic nie zabierze, chyba że alzheimer, bo ten Austriak to jednak paskud jest :) Ale cieszę się z tych innych zdjęć :)

      Usuń