Ponieważ wyszłam z domu za wcześnie, więc przetuptałam 5 km, co mi na zdrowie wyszło. Pogoda jak marzenie...
Wypatrywałam wieżyczek :)
Takie graffiti to jest ok.
Szpital ortopedyczny im. dr. Degi.
Kamieniczka.
Kamieniczka w całości.
I kotecek. Korektorka wszędzie błąd znajdzie :D
Budynek szachulcowy, strasznie mi się takie podobają :)
Polibuda.
Kościół przy rynku Wildeckim.
Kamieniczka.
I fontanna, nareszcie czynna, bo ostatnio sucha była wciąż...
Rozśmieszyło mnie, tak jakby fryzjer był u Pawła :)
Można ukwiecić balkon? A można go olać?
Czy jak dosypię tego relaksu do wódki ominie mnie kac?
Nowy sklep ze starociami, cudne rzeczy tam mają, fotele jak marzenie... Muszę wdepnąć.
Tu stanęłam. A pan śmieci na torach zbierał. W niedzielę, szok :)
Wszyscy czekaliśmy cierpliwie.
I stara bimba przejechała, łezka mi się w oku zakręciła :) Można było wsiadać i wysiadać w biegu. Com czyniła, ale byłam młoda i głupia :)
I za niedługo zaczął się on.
Poznań - Wings for Life World Run 2016
Idea wyścigu jest taka, że meta goni uczestników. Samochodem kierował Małysz, niestety na fotkę u mnie się nie załapał, nie zasłużył :)
Nadchodzą...
Bezkarne robienie fotek policji to to, co tygryski lubią najbardziej :P
Pierwsi biegacze :)
A nad nami helikopter krążył.
Na wózkach jechało mnóstwo osób. Stałam na lekkim wzniesieniu, gdzie ciężko było im podjechać, ale w przeciwieństwie do innych wyścigów, tu zawodnicy pomagali tym na wózkach. Bez proszenia, odruchowo, naturalnie...
A blond włosy rozwiewał wiatr :)
I like, Szymon :)
Zachwycił mnie ten fryz ;)
I pieseczek był, a jakże. Patriota :)
Batman.
Dzieci nie są żadną przeszkodą, jak widać.
I naprawdę wszyscy tacy uśmiechnięci.
Poznanianka. Porzundek zaś ale musi być :)
Zakopane też biegło :)
No i oczywiście Gwiazdor. Bo to Poznań, Gwiazdor musi być.
I dziewiczy wianeczek ;)
I statua Wolności :)
Skojarzyło mi się to z gościem z Wikingów :)
No i Ruda, Ruda zawsze musi być, bez Rudej nie ma zabawy :)
I weganizm tez propagowali :P
Do tej starej bimby można by było wskoczyć i kawałek się podwieźć ;)
I Żyrafka też biegła :)
No i oczywiście Kubuś Puchatek. Podziwiam, bo żar lał się z nieba, więc wdzianko na pewno nieźle grzało :)
Farbowana ruda, na dokładkę facet :P
Panu się kierunek pomylił :D
A tu pan nie wytrzymał, strip-tease zrobił. Futerko w maju, w cieniu było 26 stopni :)
Niektórzy powoli pasowali...
Młode męskie piersi. Rozmarzyłam się :D
Pan kibicujący zmartwiony, że to już koniec i nie będzie miał komu piątki przybijać.
Małysza wypatrują...
Wolontariusze polewali wodą biegnących, ale nie sądzę, żeby to był dobry pomysł... No cóż...
Bezkarne selfie z policją :)
Małysz za kierownicą :D
A tym autobusem jechali ci, których Małysz wyeliminował już. Na razie było w nim pustawo. I to już koniec jak dla mnie, biegacze biegli do Gniezna. Wpisowe, bagatela, 120 zł, poszło w całości na badania naukowe. Mam nadzieję, że do zobaczenia za rok :)





















































































































