z debilami...
No bo jak to nazwać?? Nazwę choroby wg słownika ortograficznego pisze się przez 2 el i tak zawsze była pisana, a przepracowałam w tej branży 10 lat, więc swoje wiem :D
Świnki, biedactwa, też na nią chorują, a że wydajemy dzieło wiekopomne o chorobach świnków, to i ta choroba się tam znalazła. No i robię 2 el. Redaktor mówi, że nie, bo autor mówi, że jedno el. Ja na to podaję słownik ortograficzny, przeglądamy książkę głównego świnkologa PL i tam jak byk stoi dwa el. Redaktorka pisze emilka do autora, notabene lekarza weterynarii, i łącza rozgrzewają się nam do białości, bo pan lekarz (nawiasem mówiąc, pióro ma tak ciężkie, że ojapierdolę, nie mówiąc o reszcie) w zaparte idzie, że jedno el i podpiera się autorytetami z dr, prof., i chuj jeszcze wie czym przed nazwiskiem.
Olać.
Chce mieć błędnie, będzie miał. Podkładka, że chciał - jest. Wstyd mi tylko, bo w stopce jest moje imię i nazwisko, więc jak ktoś widzi i wie, to sobie pomyśli.
Trudno.
Nie zawsze błędy są winą korekty, czasem przerośniętego ego autora.
W saloonach wisiał napis:
Do not shoot the pianist, playing as best he can...
Ano... Święte słowa :)
Całe życie z debilami.
Jeden oberwał, za to, że wczoraj mało, że tekstu nie dosłał, to nie zawiadomił, że nie dośle. A cała reszta jak co miesiąc, tyle że w tym się przeciągnie na przyszły tydzień, zamiast zakończyć jutro.
Upał mnie dobija.
Ale co będę marudziła, albo przeżyję, albo mnie szlag...
Co poradzisz.
OdpowiedzUsuńUpał na dłuższą metę jest do kitu,najfajniej wieczorem,ale wtedy to się siedzi w domu.
Mnie tez dobija ale w pracy mam zimno wiec sie ciesze ze tylko w pracy.
OdpowiedzUsuńNasz pokoj od wschodu wiec po poludniu da sie wytrzymac.
A ktory to bedzie nr to kupie dla moich hodowcow?