20 stopni, a teraz słońce już szaleje. Nice.
Ostatnia pracę dosłali mi o 23.13.
Buhahahahahahaha:)
Spałam słodko. Jeszcze nie zwariowałam.
I tak zaczną pracę koło 11, jak dla mnie to będzie musztarda po obiedzie, bo... no właśnie, zostały im jeszcze teksty i nie mają co liczyć, że będę im znów do nocy siedzieć,
To, że całe życie z debilami nie oznacza, że do reszty zgłupłam :)
Miłego dnia i przeżycia tego upału. To, że kocham wiosnę i lato nie oznacza, że lubię upały. Kocham ciepłą wiosnę i chłodne lato :)
A i u mnie już kwitnią robinie, pachnąc słodko i namiętnie. Czekam, aż zakwitnie moje drzewo i będę chodziła pijana w trzy dupy :)
Wieje wiatr, więc jest całkiem przyjemnie mimo wysokiej temperatury.
OdpowiedzUsuńMiłego i nie ma co oczywiście szaleć z przepracowania, Ty czekałaś to i oni poczekać muszą teraz na gotowe.