środa, 1 kwietnia 2015

I tak dobiegliśmy

do końca przygody, Kochany Pamiętniczku :)

Zakończymy z podskokiem i z przytupem, jak poprzedni blog, bo cóż...

Życie.

Po raz kolejny przekonałam się, że słowa nie są warte więcej od pieniędzy, choć powinny, że znaczą co innego, choć nie powinny.

Nie wiem, co zrobiłam źle, ale nie ma tych samych gwiazd, niestety.

Stara i głupia, a na dokładkę naiwna jak dziecko :)

Bywa.

Zatem żegnam się z Państwem, i z Tobą, Kochany Pamiętniczku, stosując nową, życiową zasadę (na to nigdy nie jest za późno): nie pisz credo na parkanie...

Wszystkim wpadającym życzę zaś wesołych, rodzinnych, beztroskich świąt.

Baranku wielkanocny

Baranku wielkanocny coś wybiegł z rozpaczy
z paskudnego kąta
z tego co po ludzku się nie udało
prawda że trzeba stać się bezradnym
by nielogiczne się stało
Baranku wielkanocny coś wybiegł czysty
z popiołu
prawda że trzeba dostać pałą
by wierzyć znowu.

Mądre te słowa, bo pisał je mądry człowiek.

Mam nadzieję, że na tym etapie już zmądrzeję. Na amen :D








Żegnam Was, już wiem, nie załatwię wszystkich pilnych spraw, idę sam właśnie tam...


Nic już nie ma.

27 komentarzy:

  1. Prawie sie nabralam.
    :-*
    Czekam na jutrzejszy wpis :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja sie nabralam! Nie strasz :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kurde, gdyby nie komentarze dziewczyn to bym się nabrała! i już roniłam łzę i chciałam oprotestować wpis!
    :)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Ladnie to tak ludzi straszyc przy porannej kawie ?

    OdpowiedzUsuń
  5. prima - aprilis , mam nadzieję :) Tobie też pięknych świąt , zdrowych słonecznych i pogodnych :)
    imbirella

    OdpowiedzUsuń
  6. O noł! Nabrałam się!!! Bo to żart, prawda?
    mamaKlary

    OdpowiedzUsuń
  7. wszystko przemija nawet najdłuższa żmija :-)
    bywaj Kochana
    do zobaczenia w realu ( albo biedronce )

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam nadzieje, ze to byl wpis primaaprilisowy, bo juz, juz uwierzylam, ale wierze w madrosc dziewczyn korespondentek i mysle, ze Ci sie swietnie udal ten zarcik. Teresa

    OdpowiedzUsuń
  9. Dobra dobra ale wracaj juz mi tu nazad

    OdpowiedzUsuń
  10. yyyyyyy :( ..... mam nadzieje ze to tylko zart....

    OdpowiedzUsuń
  11. Ok cos za dlugo sie nie odzywasz... :(
    Sciskam jedzo, wracaj

    OdpowiedzUsuń
  12. No dobra, czas na nową notkę! U nas piękna zimowa aura ze słońcem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam sie juz czas.
      U nas 4 pory roku jak u Vivaldiego.

      Usuń
  13. Kochana Jędzo ja co prawda podczytuję ale nie komentuje wiec tym razem się zdecydowałam - Kochana mieszkasz 26 km odemnie i powiem Ci że nikt mi tak nie pokazywał Poznania jak Ty nie koncz proszę ,życze Ci dobrych Świąt ido zobaczenia na blogumam nadzieje Passi - Ela

    OdpowiedzUsuń
  14. Jedza sie nie wygupia i odezwie, please.... pretty please...

    OdpowiedzUsuń
  15. ...pewnie jesteś na wywczasach i nie możesz dorwać się do netu . Cierpliwa jestem :) poczekam na Ciebie i notki :) - mój pierwszy komentarz .
    Pozdrawiam .... i wróć :) - Irena

    OdpowiedzUsuń
  16. Czy ten Niechciej zameldował się u Ciebie na stałe? Nie zawsze jest tak jakby się chciało, śmiech i łzy przeplatają się nawzajem. Samo życie, ale to nie powód aby sie poddawać. Odezwij się. Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Licze na to ze to tylko PIERWSZY KWIETNIA,......no ale nie za dlugo to sie juz ciagnie?????,....9-ty dzisiaj mamy!!!

    OdpowiedzUsuń
  18. NO WŁAŚNIE! Wracaj ,tęsknimyyyyyyyyyyyyyyyyy.

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie zgadzam się na koniec bloga!!! Proszę wróć. Twoje pisanie jest ważne nie tylko dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  20. Śniło mi się ,że jest nowy wpis!

    OdpowiedzUsuń
  21. Przyłączam się do błagań!!!
    mamaKlary

    OdpowiedzUsuń
  22. To już 2 tygodnie
    Jak żyć?

    OdpowiedzUsuń
  23. Ty nie zartowalas, ojapierdole...::(
    trzymaj sie kochana, sciskam mooocno

    OdpowiedzUsuń