piątek, 14 lutego 2020

Walentynkowe

i fuckowe szaleństwo ogarnęło cały świat, Kochany Pamiętniczku.
Taki czas.
Ale...  Posłanka, pokazująca fucka w geście triumfu, bo wygrała "ich"opcja, kosztem - no cóż - zwykłych ludzi, rząd dał kradzione na propagandę, żeby wygrać wybory, a zabrał no komu - hołocie, bo przecież ci na dole to hołota...
Moja D., moja paskudna, wredna, ale kochana D.jest właśnie na onkologii, po operacji. Są przerzuty. Na SMS nie odpisuje. Nie odbiera też telefonów od innych. Znam obie jej córki - jedna będzie na dniach rodzić. Tego się bała, idąc na operację, że nie pomoże córce. Niestety, jej dziewczyn nie ma na FB, szukałam.
Nie wiem, jak mogę pomóc.
D. jest (bo wciąż jest, kurwa mać) zwolenniczką PiS do szpiku kości. Na mój rechot z Macierewicza o mało nie dostała zawału, więc odpuściłam, bo co będę się kopać z dobrym człowiekiem, który mi bezinteresownie życie uratował, gdy z objawami zawału dotarłam lata temu do redakcji, po otrzymaniu pisma od komornika, że mam spłacać 8 tys. długu po moim zmarłym bracie. Zmarłym ponad 10 lat temu wtedy. Dzisiaj zapłaciłabym te 8 tys. nie mrugając okiem, trudno, to tylko pieniądze. Ale wtedy stówa na miesiąc była dla mnie kwestią życia i śmierci.
Więc odpuszczałam D.politycznie, bo co ja za to mogę, że dobry człowiek ma nie po kolei w głowie?
D. wtrącała się też w życie swoich bliźniaczek z kaloszami i mnie wyzywała, że olewam dyrygowanie chłopcami, bo powinni słuchać matki.
Powinni, jak nie słuchali, trudno. Sami płacą własne rachunki. Życie.
Opierdal zbierałam też za to, że tyję. Bo ona chudnie. Że nie chodzę do lekarza bez pistoletu przy głowie.
Bo ona kolędowała za nas obie.
Że nie kupuję złota, tylko elektronikę. Bo na co komu potrzebny ajfonik, jak pierścionek na palcu z przeceny jest zajebisty? :P Bo złoty... Złoto jest w życiu ważne.
Jesteśmy naprawdę z innych planet.
I nic, teraz, kurwa nie mogę zrobić. Wszystko jest niczym.
A ukochany PiS D. właśnie przekazał 2 miliardy złotych na telewizję, zamiast na onkologię.
Kurwa, co choremu onkologicznie z pisowskiej TV?
Może i ja jakieś raczysko mam, o którym nie wiem (odpukać, profilaktykę i badania przesiewowe mam gdzieś, nie robię mammografii, innych chujów mujów, bo nie). Może i ja, mówiąca, że nie będę walczyć, jak coś spróbuję?
Nie wiem.
Mam nadzieję, że nie będę musiała decydować, że pewnego pięknego dnia po prostu pójdę w stronę słońca, w stronę słońca aż  po horyzontu kres... i wiem, bez fałszywej skromności, że paru osobom mnie zabraknie, ale cóż, każdy idzie w stronę słońca aż po horyzontu kres, zostawiając za sobą takie drobiazgi, jak nikomu niepotrzebne przydasie, które gdy na nie patrzy właściciel, zapierają w sercu dech... Marzenia, niedokończone robótki i inne takie tam... Nieprzeczytane książki, nieprzeżyte miłości.
Czasem nawet oberwanie pełną puszką piwa w łeb może być lepszym wyjściem z sytuacji, aczkolwiek, halo, halo, chcę jeszcze do memłona na chwilę przytulić tę Łajzę Alienka i tę idealną Kalafiorkównę, i usłyszeć Małowiedźmowe: nie wiem, i Papryczkowe: ja nie chcem...
Ale na to już nie mam wpływu.
Ale D., gdybyś nie była taka uparta, byłoby te 2 mld (a to fajna kwota, co nie) więcej na ratowanie Ciebie.
I ta pojebana posłanka, posyłająca fucka wszystkim chorym...

A to ja.

Stara Jędza we własnej osobie. Też wykonuję ten niecenzuralny gest. Dziś wieczorem sobie to uświadomiłam.
Mam tę fotkę na tle na FB, od lat.
Obrywałam za nią od ludzi, którzy mnie nie znają, a gdzieś tam się na nią natknęli, jak ripostowałam.
Że stara, a niekulturalna.
Że się stawia, a głupia jak but.
Nie odpowiadałam, bo po co?
Nawet Inżynierowa dziś powiedziała, że myślała, że pokazuję fuck you, bo wlazłam tam, gdzie nie wolno.
A ja po prostu wlazłam na wieżę Merlina, ponad 380 stopni, po schodach tak wąskich, że mi się dupa na zakręcie nie mieściła, zdechłam na szczycie, czołgając się i czując, że zaraz zlecę i nawet krajobraz mnie nie zachwycał, bo miałam wrażenie, że lecę w przepaść, a potem zlazłam. Przede mną lazł Baran, szparag, trzech Baranów mieściłoby się na tych schodach lekko i cykał fotki... Na chama je cykał, a miał dobry aparat, więc gdy wylazłam z tej pułapki pokazałam mu to, na co uczciwie zapracował :) Wiedział, Skubany, że nienawidzę fotek, a co dopiero po takiej łazędze.
Przeżył, i nawet mi manta nie spuścił :P
I się nie fochnął za obrazę Baraniego majestatu...

Czasami myślę, o ile prostsze byłoby życie, gdyby ludzie uświadomili sobie, że na tamten świat - jaki by on nie był - pójdą z gołą dupą.

Nie wiem, czy ktoś nas tam oceni, czy nie, ale sądzę, że warto nie pluć rano na lusterko, myjąc zęby czy goląc się.
Może jestem megalomanką, ale mój fuck jest słodki i fajny. Dlatego nie zmienię zdjęcia w tle, bo jestem na nim  młoda, piękna i szczęśliwa, mimo że na pozór niezbyt dobrze wychowana :D Ale to jak pisałam - inna bajka :)






12 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Nicko, jak i ja. Jędze są słodkie, zawsze :P To mit, że są okrutne i mają brodawki na nosie :)

      Usuń
  2. Pasiasta Pigmejka14 lutego 2020 22:18

    Kiedy myślę, że pisdzielce dotarli już do dna swojego bagna - oni kuźwa pukają od spodu! Bardzo się dziś zdenerwowałam. Jedyny przebłysk słońca, to moja 13letnia córcia, która walnęła taką pogadankę swojemu durnemu ojcu, a mojemu małżonkowi, pogadankę na ten temat, że poszło mu w pięty. Już widziałam, jak mu oczy złośliwieją (bo on za pisem)i przymierza się do ostrej riposty, że co mu gówniara będzie gadać, ale podniosłam rękę i pokiwałam głową ANI MI SIĘ WAŻ i tylko się na nas obraził. A Twoje zdjęcie z fakiem boskie!
    Jutro będzie lepiej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musi być dobrze, nie ma innej opcji. Masz mądrą córkę i chapeau bas dla Ciebie za chłopa.
      Ja zabiłabym tępym nożem, ale Ciebie bynajmniej nie zachęcam, może oprócz TEJ wady mam inne zalety?
      Fotka to szczytowe osiągnięcie Barana, choć mam gdzieś inne z fuckiem, też jego autorstwa, ale on się nie zraża i foci :P Jak ja jemu robię, odpłaca pięknym za nadobne i tak nasza miłość kwitnie :)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Ano. Ja nie mam jej od ponad 15 lat i hasta manana. Nie odczuwam braku :)

      Usuń
  4. a ja myślę ,że wcale się nie zmieniasz , nie jesteś ani grubsza ani starsza
    taką Cie poznałam i taką widzę jak bywam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, Zmoreczko, ale kilogramów mam więcej. Cieszę się, że w Twoich oczach wciąż jestem piękna i młoda :D Też Cię kocham mocno :*

      Usuń
  5. Nawet wyjęte z kontekstu oba fucki są całkiem wymowne.
    W parze do twojego idzie roześmiana twarz.
    Temu drugiemu towarzyszy skrzywiona i zacięta mina. I tylko tyle wystarczy by zrozumieć. Jeśli się chce rozumieć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wolałam się tłumaczyć. Rodzona Synowa, która na tej wycieczce nie była, sądziła, że manifestuję moją przekorę, bo no entry za mną. Zna mnie, Skubana :D Ale nie tak do końca :D

      Usuń
  6. No, normalnie super babka jesteś. Jestem pod wrażeniem!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Dzięki Luśko, ale bez przesady. Trochę mi brakuje, choć się staram od lat :)

    OdpowiedzUsuń