wszystko, jak dawniej, Kochany Pamiętniczku.
Niech wszyscy przejdą przez te dni, jak chcą.
Mnie się udało nie dostać do wina, bo korkociąg zastrajkował, a potem udało mi się dostać do dwóch win... Koreańskie są jak moje młodzieńcze marzenia w mojej młodości, które nigdy nie wrócą, nie ma takiej opcji.
Na serio? Biedny mój syn, jest idealnym facetem, jak się go w dupę kopnie, z miłością (za dużo seriali, wiem, jestem pojebana jak każda matka, zwłaszcza oglądająca koreańskie seriale, które namiętnie ogląda moja synowa), z tego wynika, że padlina ze mnie :)
No dobra, fotek nie będzie, nie zawsze muszą być.
Fiołki w TYM miejscu kwitną IDEALNIE. Forsycja wszędzie oszalała.
A jeszcze nie tak dawno zastanawiałam się, czy dożyję kolejnej wiosny.
Dożyłam.
wszystkie inne pytania pozostają otwarte.
Warto było?
Warto! Na pewno! Wszystkiego dobrego, Jędzuniu!
OdpowiedzUsuńWarto, warto😘
OdpowiedzUsuń