niedziela, 4 kwietnia 2021

U mnie

 wszystko, jak dawniej, Kochany Pamiętniczku.

Niech wszyscy przejdą przez te dni, jak chcą.

Mnie się udało nie dostać do wina, bo korkociąg zastrajkował, a potem udało mi się dostać do dwóch win... Koreańskie są jak moje młodzieńcze marzenia w mojej młodości, które nigdy nie wrócą, nie ma takiej opcji.

Na serio? Biedny mój syn, jest idealnym facetem, jak się go w dupę kopnie, z miłością (za dużo seriali, wiem, jestem pojebana jak każda matka, zwłaszcza oglądająca koreańskie seriale, które namiętnie ogląda moja synowa),  z tego wynika, że padlina ze mnie :)

No dobra, fotek nie będzie, nie zawsze muszą być.

Fiołki w TYM miejscu kwitną IDEALNIE. Forsycja wszędzie oszalała.

A jeszcze nie tak dawno zastanawiałam się,  czy dożyję kolejnej wiosny.

Dożyłam.

wszystkie inne pytania pozostają otwarte.

Warto było?


2 komentarze: