znowu codzienności kurz, Kochany Pamiętniczku.
Cieknący kaloryfer, dodupna lodówka i pierdyliard rzeczy nie do przeskoczenia.
Zostajesz sam, kolejny raz, wsłuchany w mijający czas.
I kiedy po próbie mówienia słyszysz podniesiony głos i że mogę to, kurwa, sama ogarnąć, bo jutro w grudniu po południu...
Więc ogarniasz, zastanawiając się, po chuja to wszystko?
No właśnie, po chuja się wysilać?
Mam dość bycia bohaterką we własnym teatrze.
Bo będę potrzebna, a jakże, żeby innym było łatwiej.
No to zapierdalam pod tę górkę, turlając kamolek i...
Otwieram szeroko ramiona tuż przed szczytem.
Pierdolę, nie pcham.
Cudnie to opisalas!!!
OdpowiedzUsuńNaprawde mistrzostwo!!
Znam stan wkurwienia, bo urodzilam sie ponoc juz wkurwiona:)
Znam stan zniechecenia, bo czesto mam ochote pierdolnac tym wszystkim i uciec, tyle, ze uciec moge od wszystkich tylko nie od samej siebie, a moje wlasne towarzystwo to 50% przyczyny mojego wkurwa.
Ale zeby to ubrac tak pieknie w slowa to nie potrafie.
Gratulacje!!!
Dziękuje za wyrazy uznania. Mój polonista zawsze mi sugerował, że mam książki pisać, ale to jeszcze trzeba mieć talent, a u mnie z tym kiepsko :)
UsuńPchaj, pchaj... Warto dla tych chwil, kiedy jest z gorki. Sama siebie tez tak probuje przekonac. Wlasnie dzisiaj. Pozdro. Glukoza
OdpowiedzUsuńU mnie z górki jeszcze nigdy nie było tak naprawdę, ale co tam :)
Usuńoch widzę że na prawdę musimy się piwa razem napić :-)
OdpowiedzUsuńAno :)
Usuńa po ki uj ten kamień pchasz przed sobą??? Jak komu on potrzebny, to niech sam sobie go tacha, i bez niego wyłazić pod górkę nie jest łatwo i przyjemnie. Wywal obciążenie, niech się każdy zajmie swoim, a jednak nagle może się okazać, że jest łatwiej (raz, że potrafią się zająć,a dwa, że im foch też z czasem mija), trudniej samej sobie wytłumaczyć, że wielu rzeczy się nie musi... nawet jak się sobie to głośno powtarza wciąż i wciąż.
OdpowiedzUsuńBo to wspólny kamień, a do pchania jestem tylko ja. Życie.
UsuńStar juz napisala ale ja powtorze, pieknie to ujelas. Dokladnie tak sie czuje. Po chuj to wszystko. Bez sensu.
OdpowiedzUsuńNa tym polega życie, że większość w nim jest bez sensu, ale widać taki urok mojego modelu :)
Usuń