piątek, 22 lipca 2022

Jutro

 możemy być szczęśliwi, jutro możemy tacy być,jutro by mogło być w tej chwili, gdyby w ogóle mogło być, Kochany Pamiętniczku :) 


Tak sobie tłumaczę, jednocześnie pamiętając, że 

Ciągle to jutro, jutro i znów jutro wije się w ciasnym kółku od dnia do dnia, aż do ostatniej głoski czasokresu.

No nic.

U mnie już wrzesień za rogiem.

Przepraszając, że nie odpisał na emilka, z bólem serca naczelny maszynek udzielił mi  rozgrzeszenia, biadoląc, że nie wie, jak się wyrobią. Sorry, Winnetou, umowa z maszynkami była taka, że jeden dzień na wydruczkach, drugi na zamknięciu i do widzenia ślepa Genia.

Więc w końcu to wykorzystałam. Od 12 lat jestem na urlopie "pod kompem".

Wszystkie lata, nawet te 2 z miesięcznym urlopem, gdy miałam sześćdziesiątkę i gdy czekaliśmy na Kalafiorkównę pracowałam z dodatkami.

Teraz też będę (warzywka jeszcze nie wiedzą), ale że oni będą mieli tym razem mniej komfortu, że na każde piernięcie o każdej porze nie będzie zwrotnego emilka?  Trudno.

Przeżyją, będą musieli, albo znajdą sobie inną lepszą korektorkę :)

Przede mną jeszcze medycyna pracy we wtorek i jak na złość we wtorek nie będzie w ogóle ciepłej wody, ale co tam... :) 

I tak dziś wracając z Manhattanu, zlana potem, mimo że to blady świt był


podziwiałam, bo tak, bo całe homo sapiens szlag trafi, a przyroda? Będzie wciąż... Jest wszechmocna...


To mój ostatni portret, w końcu dobrałam antydepresanty i jest cudnie, co nie? :)

Momentami tęsknię za klimą w już nie moim, bom go wypowiedziała - pokoju, bo powiedziałam Bossowi, że niech z nim robi, co chce, bo nie wrócę tu, ale widok na Sekwanę i bez klimy daje radę, zwłaszcza gdy pachnie opium :) Tylko Murzyn łajdak z wachlarzem gdzieś znów polazł, pewno do sąsiadki, a prąd za drogi, więc na razie daję radę bez wentylatora ;) 


I znalazłam. Tak, to TEN ksiądz. Pamiętam tylko tyle, że jedna z dziewczyn miała na imię Nina, reszta to czarna plama. Ktoś zgadnie, która to ja? :) 

A dziś Mała Wiedźma ma urodziny. Dwunaste. Wrzuciłam na FB film. Tak, może mnie za to znienawidzić. Posłałam jej życzenia na MSG - jak wiadomo, nie dzwonię, głucha jestem, ale ponoć nie odbiera telefonu nawet od rodziców. Nie odbiera też SMS. Posłałam Pierworodnemu na konto dwie stówy rano,  z prośbą o przekazanie. Napisał OK.

Jest 21, a ja nie usłyszałam jednego słowa: dziękuję.

Może to i niewiele, bo dziadostwo dało 8 tysięcy na laptopa, ale to nie moja bajka i nie moje możliwości finansowe.

I nawet ja nie kupiłabym sobie laptopa za taką kwotę, bo nie potrzebuję.

Mam jeszcze trójkę wnuków na składzie i jestem sprawiedliwa.

Kurwa, z czego ja się tłumaczę?

Że jestem biedna?

Tylko dlaczego jest mi tak przykro?

Na cholerę mi to jutro?

Kiedyś było fajniej 22 lipca.

Byłam młoda, zakochana z wzajemnością i szczęśliwa.

To był magiczny dzień przez parę lat. 22 lipca.

Dobra, aby do jutra, jutro będzie 23 i nic już nie będzie bolało...



11 komentarzy:

  1. Choc, daj sie przytulic. Takie to obecne pokolenie, chce miec, dostawac, korzystac, bez ogladania sie na nic. Moze podswiadomie zdaja sobie sprawe, ze czekajac moga nie zdazyc, skoro swiat tak szybko zmierza ku zagladzie? My mielismy i czas, i cierpliwosc-
    A na zdjeciu... stawiam na niewiaste najbardziej po prawej, ze to Ty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, jak zawsze trafiłaś w sam środek tarczy :)

      Usuń
  2. Ja mam sześciowo wnuczat, dwoje w kraju, czworo w UK i kazdemu daję na urodziny po 100 zł, do ręki albo posyłam równowartość i dzieci córek zawsze dziekują a dzieci syna niekoniecznie! Wieksza kwota nadszarpnęłaby budzet emerytki, a jak mnie nie będzie stać to będę wysyłać tylko kartkę - nie miej wyrzutów , jesteś wspaniałą babcią!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja powoli myślę o zmniejszeniu stawek o połowę. Idą jednak ciężkie czasy, a myślę, że i wnukom trochę pokory we wszystkim się przyda. Dziękuję, Ulko za wsparcie :)

      Usuń
  3. Od razu poznałam,ta dziewczyna chudzina w okularach siedząca na skraju ławki po prawej (patrząc z mojej strony) to Ty.
    Ja też mam wnuki i daję po 100 zł,grunt,że się pamięta.Nie przejmuj ten świat już jest inny,niż kiedyś,gdy człowiek się cieszył jak dostał dropsa,albo lizaka.To se ne wrati.Pozdrawiam M

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję M. :) Ja wciąż z sentymentem wspominam "jadwigę" od babci. Nie ma zielonego pojęcia, czemu ten banknot nazywana "jadwigą" :) https://allegro.pl/oferta/20-zlotych-1948-ser-hp-stan-1-zba-8574131352?utm_feed=aa34192d-eee2-4419-9a9a-de66b9dfae24&utm_source=google&utm_medium=cpc&utm_campaign=_krk_kis_kolekcje_pla_ss&ev_adgr=kolekcje&ev_campaign_id=14598257198&gclid=Cj0KCQjwof6WBhD4ARIsAOi65agqkhO1KO2U96rN1IOzhcmbi8k1ielkDCy9MJwefbySV4RJg0TqaLkaAjZoEALw_wcB
      Ponoć dziś jest wart 600 zł:)

      Usuń
  4. dokładnie, w okularach po prawej z wiatrem we włosach, widzisz jak wszystkie poznajemy, prawie nic się nie zmieniłaś ;-)
    co do prezentów, to 200 zł to wypasiona kwota, a co do podziękowań no to czego Jaś się nie nauczył Jan nie będzie umiał :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to mnie właśnie wkurza, bo uczyłam ich obu tak samo. Inżynierowe, nienetowe jeszcze, bo za małe, wpadają do chaty i od proga wrzeszczą, że dziękują, bo dostały ..... tu wstawić równowartość i obrazek dziękczynny tkają, a dostały gówno za 5 zł, ale wiedzą, że od babci Yody, że cut, mjut i ożeszki, a te drugie nic, ani be, ani me, ani kukuryku, choć dostają realnie więcej....

      Usuń
  5. https://www.facebook.com/1740851756244518/posts/pfbid027kwbuxow7BWjcJhMwWaSHunQzgKspBJuMiPgCcetNJVkXivjygmFypUjP8cjXBwGl/?sfnsn=mo

    OdpowiedzUsuń