to się żyje na złość.
Zatem żyję na złość ZUS-owi, a co??
Ogarnęłam się kapkę, choć zadra pozostała. Nawet kupując maliny oczami duszy widziałam, jak za niedługo nie będzie mnie na nie stać.
Ale co tam.
Do dermatologa poszłam, zdziwko :) Wizyta punktualnie, trwała 5 minut, bo teraz komputer receptę wypluwa, a pani doktor było widać, biegła w kompiku jest. I mówi, że jak coś, wlatywać. Ale na razie jest OK, goi się fajnie, tyle że w aptece znów kaska została... No i korzystając z tego, że dermatolog, pokazałam pani doktor "te" rzeczy, co mnie każdy konował straszy, że to czerniak. Pani doktor pokręciła głową i powiedziała, że to nie jest czerniak, a zwykła brodawka i jak chcę, możemy to usunąć. Nie, nie chcę, zżyłam się z nią przez te lata, a że duża jest, to i rana by była i takie tam. Szkoda brodawki, jakoś razem do końca dociągniemy, co nie, Kochany Pamiętniczku??
Mała Wiedźma kończy dziś 5 lat. Napisałam życzenia, u Jej mamy, of course, Wiedźma jeszcze nigdzie konta nie ma. I pytam grzecznie, czy kartka doszła. Doszła, a jakże... To wypadałoby zawiadomić, co nie? I ani się nie zająknęła o wyjeździe do PL Wisi mi to i powiewa. I tak się rozeszła po kościach wielka przyjaźń. I dobrze, bo do tanga trzeba dwojga :)
Dawny E. Wedel* od pięciu lat przemyka przez moje życie, i już wiem, że te oczy nie mogą kłamać.
Łobuz pierwsza klasa.
Choć ostatnio posmutniały nieco, ale to minie.
Wszystkiego najlepszego, Księżniczko zaklęta w Małą Wiedźmę :*
Kocham Cie, ale Ty to wiesz ;)
*Bo urodziła się 22 lipca, a jak wiadomo 22 Lipca to d. E. Wedel :) Najstarsi czytacze pamiętają, co to było :)

Mała Wiedźmo, Niech Ci każdy dzień dostarcza radości i uśmiech zawsze na buzi gości. ( MW urodzona w rocznicę uchwalenia konstytucji lipcowej ( PRL) przez Sejm Ustawodawczy 22 lipca 1952, a ja urodziłam się w dniu opublikowania 23 lipca 1952 . Ot taka sobie rocznica :)
OdpowiedzUsuńDziękuję babciu Aniu, a życzenia na FB były ;) Jak nie ma na FB, to się nie liczy :)
UsuńNie uwierzysz, ale przeczytalam tytul i pomyslalam "zyje sie na zlosc" wchodze i co widze?
OdpowiedzUsuńMusialam to napisac, a teraz dopiero lece czytac:)))
Miło mi, że się zgadzamy :)
UsuńTo Mala Wiedzma miala takiego cudnego jezyka?
OdpowiedzUsuńNajlepszego dla MW, moja Aviva skonczy 5lat 30 sierpnia, ale cos mi przeczucie mowi, ze na tych urodzinach nie bede. No coz takie lajf.
No, miała. Teraz ma włosy jak topielica i daje je sobie związać tylko do szkoły, bo tam musi. A tak to wszystko jej lata, dynda i powiewa :) Czasami trzeba coś ominąć, żeby potem zyskać, ale Ty to wiesz, Star :*
UsuńDobrości dla MW :)
OdpowiedzUsuńKiedyś z koleżanką z pracy (świeżą teściową), rozważałyśmy dlaczego tak trudno o zdrową, normalną relację między teściową a synową! I nie doszłyśmy do żadnych mądrych wniosków :) Ona, świetna babka nie może znieść synowej, ja też świetna babka ;) nie mam szczególnych relacji z teściową! mamaKlary
Dziękuję, mamo Klary. Ja nie mam dobrych z nikim i żyję :D Nawet sama ze sobą nie mam dobrych :P
UsuńMamo Klary to proste wyobrazasz sobie zeby dwie kobiety kochajace tego samego mezczyzne mogly miec dobre relacje??
OdpowiedzUsuńSzkoda, ze nie przyjdzie im do glowy, ze owszem, mezczyzna ten sam, ale sposob kochania inny:)))
Stardust, mi to przyszło już jak ich urodziłam, ale te kobiety dziwne jakieś są. Zaborcze. I nie, że ja lecę i obskakuję synusia, bo u mamusi najlepiej. Nie. Więc robię za Szwajcarię, a one niech się upajają monarchią absolutną. A ja sobie kocham bez zobowiązań. Bez gotowania, skakania i takich tam...
UsuńSiebie też kocham :D
Pamietaja,a jakze,22 Lipca d.E.Wedel Nawet zwiedzalam ten zaklad w ramach szkolnej wycieczki.Obledne byly zapachy i smaki. Mozna bylo jesc ,na miejscu co sie chcialo i ile sie chcialo.Ale pamietam,ze zjadlam tylko jedna pralinke.Jesli chodzi o MW ,to te oczy nie moga klamac sa tak bystre i szczere.Zycze Jej wszystkiego co sprawia radosc i przynosi szczescie. Weronika.
OdpowiedzUsuńAle czekoladki z obecnego Wedla nie są już takie jak z 22 Lipca :D Dziękuję, Weroniko w imieniu Małej Wiedźmy :)
UsuńMW wszystkiego co najlepsze i dla babci Jody radości z wnusi!
OdpowiedzUsuńDzięki Doro, od Małej Wiedźmy of course :)
OdpowiedzUsuń