środa, 11 listopada 2015

Blog

odpocząć musiał.
I zaraz raban, że zamkły.
Sikora ma rację - moje podwórko i zamkłe być może.
Amen.
Jęczmień jeszcze niegotowy do zbioru tak do końca, ale dojrzewa.
Rzepka padła, niestety,
Zobaczymy, co będzie.
Ale muszę się przeprosić z rozsiewalnią wirusów i bakterii.
Jak nie urok, to sraczka.

12 komentarzy:

  1. Ktoś kiedyś napisał "' wolnoć Tomku w swoim domku", więc piję " nerwosolek" a gęba mi się śmieje że mimo wszystko jest dobrze. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, nie chciałam Ci nerwów szarpać, masz dość kłopotów...

      Usuń
  2. Życzę zdrowia i cieszę się że jesteś.

    OdpowiedzUsuń
  3. Życzę zdrowia i cieszę się że jesteś.

    OdpowiedzUsuń
  4. No i dobrze, rob tak, jak Ci w duszy spiewa, ja miedzy innymi z tego powodu nie moge pisac bloga, bo zbyt czesto potrzebuje zostac sama z moimi myslami, ktore sa malo zabawne dla innych i wykluczaja mozliwosc regularnego udzielania sie.
    A co z szynka w ponczoszce? Juz gotowa? I jaki ma smak? Teresa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gotowa, smakuje wybornie, jest zjadliwa i co najlepsze - miękka, co dla mnie ważne, nie lubię rzeczy twardych. Polecam :D

      Usuń
    2. No to pisz, prosze krotki przepis, bo moja suszy sie min. miesiac i czasem trudno sie doczekac. Teresa

      Usuń
  5. SJ! uzależniłam się od Ciebie (znaczy od bloga) jak..jak.. Ty od spacerów i kijków. Myślałam ze się załamię jak zobaczyłam że Cię nie widzę! Najgorsze że nie wiedziałam gdzie uderzyć po hasełko. Nie hasłuj proszę, zdrowia Ci nieustająco życzę i wbrew wszystkiemu pogody ducha!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Według diagnozy Zmorki uzależniona jestem od pisania, więc wróce zawsze jak zły szeląg. PMS już nie mam, ale w tych dniach robię się czasem nienormalna...
      Przepraszam :)

      PS Uzależnienia się ponoć leczy :D

      Usuń