Life is a journey, not a destination.
Dowiedziałam się dzisiaj rano (wczoraj padłam razem z Klarą). Jestem przerażona...brakuje słów...mamaKlary
Ano... I strach, bo to już wojna jest. Nie zabawa.
Można się wszędzie spodziewać ,niestety. Chory świat.
Bardzo chory :(
Jestem zdruzgotana tą wiadomością. Gonitwa myśli - lecieć nie lecieć? Gdyby wyjazd był prywatny zostałabym w domu, a tak...Szlak by to trafił.
Trzymam za Ciebie kciuki. Tak, to straszne. To już nie jest stary, dobry świat, niestety :(
Dowiedziałam się dzisiaj rano (wczoraj padłam razem z Klarą).
OdpowiedzUsuńJestem przerażona...brakuje słów...
mamaKlary
Ano... I strach, bo to już wojna jest. Nie zabawa.
UsuńMożna się wszędzie spodziewać ,niestety. Chory świat.
OdpowiedzUsuńBardzo chory :(
UsuńJestem zdruzgotana tą wiadomością. Gonitwa myśli - lecieć nie lecieć? Gdyby wyjazd był prywatny zostałabym w domu, a tak...Szlak by to trafił.
OdpowiedzUsuńTrzymam za Ciebie kciuki. Tak, to straszne. To już nie jest stary, dobry świat, niestety :(
UsuńJestem zdruzgotana tą wiadomością. Gonitwa myśli - lecieć nie lecieć? Gdyby wyjazd był prywatny zostałabym w domu, a tak...Szlak by to trafił.
OdpowiedzUsuń