poboczem wczorajszego dnia szukam drogi do lepszego jutra...
Wprawdzie żaden ze mnie poeta, ale w tym tkwi sedno...
Niemiłowany idę drogą,
Idę sam jeden - bez nikogo,
Pełen żałości i goryczy
Idę bez celu sam i niczyj.
Złe niepokoje serce pieką,
Dom niedaleko, lecz daleko,
A ja tak smutnie i ubogo
Idę bez celu, idę drogą,
I niepotrzebny już nikomu
Idę i wracam - nie do domu.
Ileż mi życia pozostało?
Nie wiem. Za dużo czy za mało?
Śnieg jest na prawo i na lewo,
Na lewo słup, na prawo drzewo,
A ja tak idę sobie drogą
Niemiłowany przez nikogo.
Nikt mnie nie żegnał, nikt nie czeka,
I wisi ciemność niedaleka,
A ja, czekając aż się zmierzchnie,
Idę - poeta! Jak to śmiesznie...
ale to Twój wiersz ? bardzo fajny taki o Tobie tylko wers "niemiłowany przez nikogo " mija się z prawdą no ale artyście czasem uchodzi mijanie się z nią ....
OdpowiedzUsuńNie, nie piszę wierszy :) To Brzechwa, ten od Lokomotywy...
Usuńups pani od polskiego byłaby ze mnie dumna haha zawsze wierzyła że ja dobra uczennica jestem i taką ocenę zawsze mi dawała
OdpowiedzUsuńZmorko, to że nie znasz jakiegoś wiersza nie oznacza, że nie byłaś dobra i że pani nie miała racji. Po prostu taki model ze mnie, że kochałam zawsze poezję i do dziś mogę 24 godziny na dobę gadać wierszem, nie powtarzając dwa razy żadnego... Takie zboczenie ;)
UsuńNostalgicznie.
OdpowiedzUsuńTeż nie znam,czytywałam ,lubię poezję,ale żeby na pamięć to nie,nie znam żadnego.
:) Ja do dziś wyrwana ze snu wyrecytuję bezbłędnie całą Panią Twardowską. Jakoś samo mi wchodziło do głowy :D
UsuńPięknie, zazdroszczę!
OdpowiedzUsuń