Polecam jabłuszkowy kopmuter, wszystkie problemy pójdą precz. Duży wydatek ale naprawdę się warto. Twój Pan dochtór od komputera przyjdzie i moze uleczy , trzymam kciukasy:)
Wiem, wiem, ale... Ja, niestety, mam polską pensję. To tylko w amerykańskich filmach nawet korzystający z pomocy opieki społecznej mają jabłuszka. Kocham jabłuszko miłością wielką jak cały świat, niespełnioną, platoniczną. Jednak moje dziecko się zna i mówi, że mój Office może w zestawieniu z nowym (najnowszym) systemem jabłkowym polec, a on wie, co mówi. A że naprawił to, co padło, a kompik jest super, nie widzę potrzeby wyrzucania prawie półrocznej pensji... :) Sorry, Winnetou, business is business. Jakbym się uparła, kupiłabym, ale po co? :) Lepiej przepiję :) Pozdrawiam serdecznie :)
Nie wiem czy faktycznie korzystający z pomocy społecznej posiadaja takie komputery, bardzo mozliwe, ze tak. Jednak najwazniejsze, ze Twoj komputer juz dziala dzieki Synkowi. Serdeczności SJ:)
Polecam jabłuszkowy kopmuter, wszystkie problemy pójdą precz. Duży wydatek ale naprawdę się warto.
OdpowiedzUsuńTwój Pan dochtór od komputera przyjdzie i moze uleczy , trzymam kciukasy:)
Wiem, wiem, ale... Ja, niestety, mam polską pensję. To tylko w amerykańskich filmach nawet korzystający z pomocy opieki społecznej mają jabłuszka. Kocham jabłuszko miłością wielką jak cały świat, niespełnioną, platoniczną. Jednak moje dziecko się zna i mówi, że mój Office może w zestawieniu z nowym (najnowszym) systemem jabłkowym polec, a on wie, co mówi. A że naprawił to, co padło, a kompik jest super, nie widzę potrzeby wyrzucania prawie półrocznej pensji... :) Sorry, Winnetou, business is business. Jakbym się uparła, kupiłabym, ale po co? :) Lepiej przepiję :) Pozdrawiam serdecznie :)
OdpowiedzUsuńNie wiem czy faktycznie korzystający z pomocy społecznej posiadaja takie komputery, bardzo mozliwe, ze tak.
UsuńJednak najwazniejsze, ze Twoj komputer juz dziala dzieki Synkowi.
Serdeczności SJ:)