sobota, 14 listopada 2020

Kompik

 Jednak na dnie z honorem legł.

Zobaczymy, dobry Bóg zrobił co mógł, jutro wpadnie fachowiec. Obawiam się, że będę jednak o parę tysięcy lżejsza.

Obym tylko takie problemy miała. 

3 komentarze:

  1. Polecam jabłuszkowy kopmuter, wszystkie problemy pójdą precz. Duży wydatek ale naprawdę się warto.
    Twój Pan dochtór od komputera przyjdzie i moze uleczy , trzymam kciukasy:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiem, wiem, ale... Ja, niestety, mam polską pensję. To tylko w amerykańskich filmach nawet korzystający z pomocy opieki społecznej mają jabłuszka. Kocham jabłuszko miłością wielką jak cały świat, niespełnioną, platoniczną. Jednak moje dziecko się zna i mówi, że mój Office może w zestawieniu z nowym (najnowszym) systemem jabłkowym polec, a on wie, co mówi. A że naprawił to, co padło, a kompik jest super, nie widzę potrzeby wyrzucania prawie półrocznej pensji... :) Sorry, Winnetou, business is business. Jakbym się uparła, kupiłabym, ale po co? :) Lepiej przepiję :) Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czy faktycznie korzystający z pomocy społecznej posiadaja takie komputery, bardzo mozliwe, ze tak.
      Jednak najwazniejsze, ze Twoj komputer juz dziala dzieki Synkowi.
      Serdeczności SJ:)

      Usuń