poniedziałek, 24 maja 2021

Jakby

 mi w myślach czytali, Kochany Pamiętniczku.

Od rana w radiu mówili, że nie docierają wszystkie szczepionki. No a mnie 8.45 rano średnio pasuje, bo i do Inżyniera muszę dojechać, a i on z wywieszonym ozorem do roboty będzie leciał...

A tu wieczorem zonk - emilek i SMS, że przenoszą na niedzielę w południe. No i cót, mjut i ożeszki laskowe, co nie :)

Dzień wstał dziś taki piękny i słoneczny, a mnie od ranka bladego zamiast warzywek maszynki atakowały, aż się wkurzyłam, bo wczoraj wieczorem zeżarłam prawie całe kilo ukiszonych szparagów, wiem, grzech śmiertelny dla mojej biednej dny...

No i MUSIAŁAM kupić nowe szparagi.

I cudna piosenka mnie się przypomniała: bierz kapotę, pierdol szefa i robotę. Poleciałam. Zła, bo w poniedziałek nie lubię wydawać kasy, ale oj tam, oj tam, w jeden dzień całej nie wydam, więc...

W Biedronce były klocki LEGO Awengersów. Więc piszę do Inżyniera, czy mają. Nie, nie mają, a wiem, że moje Alieniątko kocha Awengersów.

Raz się żyje, potem się straszy. Kupuję i synowej piszę, a ta, że z jakiej okazji?

Bo taką mam fantazję, bo mogę. Zawsze tylko kasę daję, no musiałam, czasem człowiek musi fizycznie grosz wydać, bo się udusi :)

Dowiedziałam się, że Alienek, niewiniątko kochane, sprytnie Kalafiorkówną manipuluje, albowiem gdy ktoś ją pyta, co chce na Dzień Dziecka, Alieniątko podsuwa jej folder z klockami LEGO i namawia niewinne dziewczę na klocki, które sam chce :) 

Mistrzostwo level master :) Nie muszę tego dawać na DD, mam dla Alienka dwie książki z mapami (uwielbia mapy, czterolatek!), a klocki nie kiełbasa, nie zepsują się, leżąc. No a poza tym mogę rozpieszczać, co nie? Nikt tak pięknie nie straszy mnie, że mnie dinozaur zje, by potem mnie pocieszać, że nie mam się bać, bo ten jest akurat roślinożerny. Jak na dziecko z SI jest niesamowicie inteligentny. Takie moje kochane kulawe kurczątko.

(A rano, obudziwszy się, tradycyjnie z ajpadzikiem, zamarłam, bo pierwsza wiadomość to o tym bestialsko zamordowanym chłopcu z Sosnowca. A MW ma dokładnie tyle lat, co on, jest seksowną laską, a gość zamordował chłopca, bo wziął go za dziewczynkę...Tak mnie wyśmiewali, że pilnuję ich jak cnoty nie pilnowałam, Pierworodny wyrwał się sam pierwszy raz w miasto, jak wiózł podanie do liceum, tak zawsze jeździł  z asystą. A ona wędruje po mieście z koleżankami, po całym mieście, a to nie jest powiatowe miasteczko...).

Poszłam w długą, a było cudnie...

Ach, co to był za ślub, tak mi w duszy grało, bo wszystko bielą oszalało...


... nawet irys albinos był...


tylko przy pierwszym bloku, w kąciku, skulone, smutne, jeszcze nierozkwitłe wdowy... Irysy. Ukochane mojej mamy i mój nr dwa po bratkach...

Ciemnych irysów dostałem pęk,
Nie wiem od kogo.
Serce me drżący ogarnął lęk,
Ciemnych irysów dostałem pęk
I patrzę na nie z dziecinną trwogą:
"Co też te kwiaty mi przynieść mogą?"
- Lęk.

I list dostałem. Słowa: "Bez słów"
Jeno w nim były.
... Jak tchnienie dawnych najdroższych bzów,
Żal mi przyniosły słowa: "Bez słów"...
Śród wspomnienia słodkiej bezsiły
Znów mi się oczy twoje przyśniły,
Znów...

Jak co roku w Chałupach...

Stara wariatka, a co :)

Manhattan, kilo szparagów, kalafiorek, sery z budki (najlepsze) i na śledzie się załapałam, na świeżutką dostawę. Koniec z kupowaniem śledzi a la matias. Mają matiasy wymoczone, sporo droższe od tych a la, ale za to smak bez porównania :) Więc mam znów śledzie w oleju ostropestowym i czarnuszkowym. Trochę roboty, a kupne gotowce nie mogą im butów czyścić (oczami duszy ujrzałam, jak jeden śledź drugiemu buty czyści, ma się tę fantazję, co nie?) :) Do tego słodka cebula i pieprz, nic więcej i... Żyć, nie umierać.

Do fryzjera wleciałam, chciałam się zapisać. Wprawdzie była ta pani, którą mniej lubię (ze względu na technikę strzyżenia), ale ona na mój widok i na pytanie, na kiedy mogę się zapisać, rzekła, że jak mogę chwilę poczekać, to mnie zaraz ostrzyże. No nie dziwię się. Przed pierwszym zamknięciem fryzjerów męskie strzyżenie kosztowało 18 zł, po pierwszym zamknięciu już 28 zł... A ja zawsze daję napiwek, teraz płacę bez drgnienia oka 35, ale cóż, jak widać, procentuje. Nienawidzę umawiania się na godzinę, mam taki feler, że nic nie zacznę, bo gdzieś muszę iść na godzinę... Więc urządzało mnie poczekanie parę minut, pomessengerowałam z synową, dowiadując się o niecnych knowaniach Alienka. A u fryzjera

 


 ... taki grudnik :) 

Inżynier fryz pochwalił, rzadkim komplementem obdarzając...

Nawet się odważyłam na wrzucenie fotki, choć wyglądam na niej jak po upadku z trzeciego piętra na mordę, ale cóż. Piękniejsza nie będę.

A w szparze unijnej koperta z Irlandii tkwiła, aż się zdziwiłam i rachunek sumienia popełniłam, albowiem tylko Dzień Matki wchodzi w rachubę, ale dla moich Przyjaciół tam jestem ich Basią Kochaną, tak była koperta zaadresowana, ale na pewno nie mamą... R. ma 52 lata, ja 66, trudno, żebym była jego mamą... 

Drżącymi ręcami kopertkę rozrywam, a tam...

Kurwa, życzenia bożonarodzeniowe. Kocham Cię, Poczto Polska, miłością wielką jak cały świat, boś w końcu dostarczyła życzenia...

 


 

.Na pocztę (emilkową lecę, bom zabałaganiła nieco, a dziś zamykanie). A tam nic, teatr się dobija, ale teatr to nie na gwałt, tylko normalny seks...

Więc spokojnie sekszę, na gwałt mam czekać do 15 (czekałam do 16.30). Jak ja nienawidzę czekania na cokolwiek. A jeszcze przede mną maszynki, zerkam do kalendarza i od razu gazetka... 

No, chociaż praca na mnie leci :)

I tak miło minął mi dzień. 

A za linią Dębiny widać już ciemne chmury, idzie burz (tak mówiły zawsze dzieci).

Ale mimo wszystko, to był wspaniały dzień...

Aby do 21 czerwca, skończą się szparagi i nic już nie będzie biednej dny maltretowało :) 



6 komentarzy:

  1. Cudny grudnik, wzięłaś szczepkę, bo,ja na pewno bym wzięła,lub wpadla po kwitnieniu żeby wziąć?
    Kartka swiateczna z grudnia, omg! 😀😀😀No ale dotarła!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, nie wzięłam. Jakby każdy klient brał szczepkę, nie byłoby grudnika. A proszone nie rośnie :) Cóż. Nie każdy może mieć cudne badylki :)

      Usuń
  2. Madry Alienek, jestem pod wrażeniem, jak teraz szybko te dzieci dorastają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jest mądry i mam nadzieję, że pierwotna diagnoza go ominie :)

      Usuń
  3. Alienek wykazuje niezwykla inteligencje , doskonale sobie w zyciu poradzi👍🤗 Faktycznie master level👏😁 Dzien mialas faktycznie bardzo udany , tylko nie wiem co to za magiczna data na te szparagi? Ze co, ze po 21-tym czerwca to juz nie bedzie? No to musze sie pospieszyc i pozerac na biezaco ; marynowanych jeszcze nie jadlam , ale wiem Jedzo, ze wszelkie kiszonki to samo zdrowie, wiec tylko palce lizac👌Ja pozeram " al dente" i z rozpuszczonym maselkiem i sola 👌👌👌Tez mniam mniam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 21 czerwca to św. Jana, koniec zbierania szparagów, nie ja ustalam kalendarz, ale po tej dacie są jakieś takie niewyraźne :) O ile są. Nie wiem, jak w tym roku, ale w 2021 świat bardziej zwariował niż w 2020 :) A, tego nie wiem, czy poradzi, niby to zmartwienie jego rodziców, ale... Będzie dobrze, nie ma innej opcji :)

      Usuń