wiersz, Kochany Pamiętniczku. Nie nie mój. Ale jakby o mnie... No, może nie taki finał, ale...
Całe życie myślałam, że jak coś zrobię lepiej, to świat wypięknieje, a jak gorzej, to się zawali.
* * *
zrobisz wszystko
byle tylko zadowolić rodziców
czerwony pasek na świadectwie
studia z przyszłością
praca z dobrą pensją
bogaty mąż dzieci
dom z ogródkiem pies kot
ale w środku cicho
będziesz tęsknić
za pierwsza miłością
aż któregoś dnia pękniesz
zakupoholizm depresja
alkoholizm nihilizm
znajdą cię z pociętymi nadgarstkami
albo ukołysaną prochami i wódką
ale pogrzeb to będziesz miała piękny
bo co ludzie powiedzą
I takie zdanie z emilka:
Bardzo dziękuję :)
Dziękuję za wielką, wielką pomoc.
Bardzo się cieszę, że mogłam razem z Panią współtworzyć tą publikację, a
zdanie z Pani stopki mailowej już na zawsze zostanie w mojej głowie :)
Przekazuję wszystko do księgowej i będziemy się rozliczać.
Więc jednak się staram, ale może wciąż za mało?
A zdanie ze stopki brzmi:
Life is a journey, not a destination...:)
Nawet kubeczek taki mam :)
Deseczkę :)
I szybkę, a jakże :)
Life is a journey...



Starasz się! może aż za bardzo:) ale przecież niektórzy to widzą:)
OdpowiedzUsuńAno, dzięki. Ale nie widzą ci, którzy widzieć powinni. I tu jest pies pogrzebany :)
UsuńUfff :) kamlot z serca :)))
OdpowiedzUsuńO, słyszałam, jak spadał :)
UsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńDear Jedzuniu,wszystkiego najlepszego z okazji dnia dziecka :)bo ponoc w kazdym z nas jest ukryta dusza dziecka na zawsze...
Usuńnie moglam wczoraj Cie poczytac ,bo mi sie wyswietlalo,ze blog tylko dla zaproszonych,ojoj co ja przeżyła
To był celowy zabieg marketingowy, a na serio akcja jak pod Arsenałem w zamachu na Kutscherę:) Oddychaj głęboko w tytkę, nic złego się nie dzieje :) Nie chciałam Cię zestresować, wybacz :)
Usuń