Kochany Pamiętniczku, to i zero informacji o stanie zdrowia MW mam.
Tak się zastanawiam, czy to czasem nie jest endometrioza. Ale tę, wiem z lat pracy w Auschwitz, zdiagnozować nie jest łatwo, podlega pod kategorie jednorożców srających tęczą, a i leczenie to na dwoje babka wróżyła.
MW może ją mieć, no ale co ja się będę pchała przed orkiestrę i grała na akordeonie?
Zadeklarowałam, że zapłacę za prywatnego ginekologa, a stawki są ponoć powalające obecnie, nie wiem, nie znam się, od lat nie byłam u żadnego, do dentysty mogę chodzić co drugi dzień, a do gina po moich traumach - podziękuję. Wiem, niehalo, ale w dupie to mam.
Bardzo głęboko. Nikt już mnie nie będzie klepał po dupie, albo mówił, że nie założy mi spirali, bo nie ma narzędzi wysterylizowanych.
Uprasza się o nienawracanie mnie...
Właśnie synowa dosłała mi zdjęcie MW, dzielnie kroczącej za kroplóweczką...
I co ja mam, kurwa, zrobić?
Dialog:
D.
D.
D.
Wysłano
D.
Ale zaraz, zaraz, dlaczego jej wielka przyjaciółka nie wzięła Papryczka pod opiekę? Bo sześciolatek jest zbyt marudny, zwłaszcza, jak jest tak rozpieszczony jak mój wnuk?

Sny masz niewybredne.
OdpowiedzUsuńDialog,hmmm. Zdrowia dla MW!
Dzięki w imieniu MW :) Dialog? Polecenie wydane, a ty rób, co hrabina każe.
UsuńZastanawiam się, czy u małej dziewczynki może już taka choroba wystąpić? Oby nie. Katar jest wkurzający, niby tylko katar, a potrafi zatruć każda chwilę- niech szybko sobie idzie od Ciebie.
OdpowiedzUsuńSen... może akurat na dobre?
Ja się nad wieloma rzeczami zastanawiam. Wiesz, każdy może na coś zachorować, choroba nie patrzy na wiek. A sen mara...
UsuńHej;) Mam nadzieję, że to tylko mały wycinek tego dialogu:) ja bym chyba nie zdzierżyła. jednak szpital, to jakaś nadzieja na powrót do zdrowia i niech tak będzie. Dużo siły na jutro z Papryczkiem!
OdpowiedzUsuńNie, to całość. I do dziś (czwartek, następny tydzień) cisza ani pocałuj mnie w dupę, ani nic :) Z Papryczkiem przetrwałam, aczkolwiek łatwo nie było, dzięki.
UsuńA, to znowu ja- wiesz, że gdy śnią mi się zmarli, doskonale pamiętam, jak byli ubrani, choc w snach różne szczegóły umykają.Strój Eksa -no błyszczy w tych zaświatach:)
OdpowiedzUsuńJa czasem mam takie sny, że nic nie pamiętam, a czasem takie, które chodzą za mną kilka dni i nawet po latach je pamiętam...
UsuńI sama nie wiem, zapytam, dostanę ochrzan, nie zapytam, głupio jakoś,, bo człowiek się martwi.
OdpowiedzUsuńZapytam- Jędzo, co się dzieje?
Nic się nie dzieje, mam kryzys twórczy, już AMP się o mnie martwiła, niepotrzebnie dziewczyny, złego tak szybko diabli nie biorą, muszą się nieco natrudzić. Nie zawsze mam ochotę zapisywać wszystko, czasem muszę to przeżuć i przetrawić. Dziękuję za troskę :)
Usuń