poniedziałek, 17 sierpnia 2015

W pocie czoła

pracuję, a tu mi wiadomość Hangouts wyskakuje: Przylatuję jutro o 16...
Nie ma takiego lotu, odpowiadam, rzucając się do sprawdzania.
Moje na wierzchu.
Dzięki mnie nie będzie kiblował dwie godziny dłużej na lotnisku.
Cały On.
Zostanie tylko na noc, bo nie mam opcji wzięcia urlopu na żądanie, nie nawykłam do robienia świństw. Mógłby zostać dzień dłużej, ale nie chce.
Dowiem się jutro, dlaczemu.
W najgorszym razie nakarmię go jajecznicą, bo... mięso dziś było tylko nieświeże jak wracałam.
Trudno.
Jestem kobietą pracującą.
Wstępniak i spis treści, które szły od piątku dotarły do mnie dziś, koło 15. Tyż piknie, długą drogę miały do przebycia.
A juterko tradycyjnie będzie się działo i w sumie nie wiadomo, kto będzie pierwszy w domu: On z lotniska czy ja... Biję się z myślami, jaka to wredna jestem, że nie odbieram. Ale nie wiem, czy zdążę, sił mi w tym upale nie starcza, On miasto zna... Wiem, odbierał mnie zawsze, ale nie miał wyjścia, nie dojechałabym do Niego. Kiedy ja, kurde, dorosnę??? Mało kopów w dupę dostałam???
Na ten mord padam żywcem, bo w nocy gościłam niezdecydowanego komara. Zamiast mnie użreć i iść pizdu opity moją błękitną krwią, siadał tak, że łaskotał mnie skrzydłami. Dlatego mam wszędzie sińce, bo gada upolować nie mogłam. I tak on skończył głodny, a ja niewyspana.
U mnie wciąż duchota, nawet sierpniowa noc nie odpuszcza.
Biję się z myślami.
Może uda mi się zabić bezboleśnie samą siebie??

10 komentarzy:

  1. niektórzy już tacy są że cza za rączkę ciągle trzymać ! dobrze że On Cię ma wspaniałego wspólnego wieczoru ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Łaskotał skrzydełkami ?! :)))))))))

    Ech, co tam, jajecznica jest ok!

    OdpowiedzUsuń
  3. Jedzo Ty naprawde nie jestes zadna jedza:)) Ten tytul mnie sie nalezy, bo u mnie nawet Junior musi sie zameldowac z conajmniej 3-dniowym uprzedzeniem. A co ja mam swoje zycie nawet jak ostatnio w tym zyciu nic nie robie:)))
    Tak wymagam i tyle, jak odpuszcze, bo wszyscy wiom, ze jestem w domu to sie bedzie talatajstwo zlazic kiedy bedzie chcialo.
    Podobnie robilam z pukaniem do mojej sypialni jak byl maly, nawet jak mnie tam nie bylo musial pukac zeby nie wypadl z rutyny:))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stardust ale skąd wiesz że wtedy pukał :P 3 dniowe wyprzedzenie ? a co ze spontanicznością ?

      Usuń
    2. Już za późno na wychowanie :)

      Usuń
    3. Moje zycie jest wazniejsze i jesli juz to liczy sie moja spontanicznosc. Ja nikogo spontanicznie nie nachodze wiec nie zycze sobie nachodzenia mnie. Spontanicznie to ja moge mezowi DAC jak sie tego najmniej spodziewa, albo wyjechac na zielona trawke lub spontanicznie przesiedziec deszcz na tarasie:))) o to jest spontanicznosc nikogo nie narazajaca na zmiane wlasnych planow.

      Usuń
    4. A wiem, ze pukal bo bylam w domu :)))

      Usuń
  4. Spontaniczność jest przereklamowana :)

    OdpowiedzUsuń