niedziela, 10 grudnia 2017

Odprawiłam się

Kochany Pamiętniczku.
Poprawili stronę i odprawianie nie jest już drogą przez mękę, więc odetchnęłam z ulgą.
Pytanie tylko, czy wylecę, ale mój kochany czeka na mnie wiernie, wypatrując na horyzoncie :)

Destynację mi zasypało, na lotniskach chaos, Inżynier mówi, że nie wie, jak z domu wyjedzie, bo... pod górkę ma wyjazd :P
Nie znają instytucji zimowych opon, a jak już ma się zimowe opony, płaci się kolosalne ubezpieczenie, bo wtedy to jest... tuning :)
Synowa w depresji, bo leci dziś i nie wiadomo czy wyleci w ogóle, na wstępie samolot ma już 2 godziny opóźnienia (miała wylatywać koło 20). Samemu to jeszcze, można książkę poczytać, ale co zrobić z Alienkiem, któremu nie można przecież łebka ukręcić?

Pracowity dzień dziś miałam, wypisałam kartki, ojapierdolę, dla mnie to masakra, bo nie umiem długopisu już trzymać. I pomyśleć, że kiedyś jednym ciągiem potrafiłam zapisać kilka kartek A4 drobnym maczkiem.

A teraz relaks przed czterema ciężkimi dniami.

Radio Pogoda gra i nie, nie pójdę focić rzeźb, nie mam nastroju :)


6 komentarzy:

  1. Niezły stosik z tych kartek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tyle ręcznie wypisać, to dla kogoś, kto li i jedynie po wydrukach znaczki sadzi problem. Oduczyłam się pisania.

      Usuń
  2. Wow, spory stosik! Przepraszam,ale w tym roku kartek świątecznych nie robiłam i nie wysyłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty je jeszcze robisz :) Ja w życiu nie zrobiłam, beztalencie jestem. Ale wysyłam już tylko za granicę, tam gdzie wiem, że nie mają opłatka i w PL do ludzi starszych, niekorzystających z elektroniki. Serio, utrzymanie długopisu w ręce to dla mnie makabra.

      Usuń
  3. Nastrójbardzo mily u Ciebie, kwiaty zachwycające.Tu sprzedaja takie cięte,bordowe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) U nas też sprzedają cięte amarylisy, ale ja lubię te doniczkowe :D

      Usuń