Kochany Pamiętniczku.
Poprawili stronę i odprawianie nie jest już drogą przez mękę, więc odetchnęłam z ulgą.
Pytanie tylko, czy wylecę, ale mój kochany czeka na mnie wiernie, wypatrując na horyzoncie :)
Destynację mi zasypało, na lotniskach chaos, Inżynier mówi, że nie wie, jak z domu wyjedzie, bo... pod górkę ma wyjazd :P
Nie znają instytucji zimowych opon, a jak już ma się zimowe opony, płaci się kolosalne ubezpieczenie, bo wtedy to jest... tuning :)
Synowa w depresji, bo leci dziś i nie wiadomo czy wyleci w ogóle, na wstępie samolot ma już 2 godziny opóźnienia (miała wylatywać koło 20). Samemu to jeszcze, można książkę poczytać, ale co zrobić z Alienkiem, któremu nie można przecież łebka ukręcić?
Pracowity dzień dziś miałam, wypisałam kartki, ojapierdolę, dla mnie to masakra, bo nie umiem długopisu już trzymać. I pomyśleć, że kiedyś jednym ciągiem potrafiłam zapisać kilka kartek A4 drobnym maczkiem.
A teraz relaks przed czterema ciężkimi dniami.
Radio Pogoda gra i nie, nie pójdę focić rzeźb, nie mam nastroju :)

Niezły stosik z tych kartek.
OdpowiedzUsuńNo tyle ręcznie wypisać, to dla kogoś, kto li i jedynie po wydrukach znaczki sadzi problem. Oduczyłam się pisania.
UsuńWow, spory stosik! Przepraszam,ale w tym roku kartek świątecznych nie robiłam i nie wysyłam.
OdpowiedzUsuńTy je jeszcze robisz :) Ja w życiu nie zrobiłam, beztalencie jestem. Ale wysyłam już tylko za granicę, tam gdzie wiem, że nie mają opłatka i w PL do ludzi starszych, niekorzystających z elektroniki. Serio, utrzymanie długopisu w ręce to dla mnie makabra.
UsuńNastrójbardzo mily u Ciebie, kwiaty zachwycające.Tu sprzedaja takie cięte,bordowe.
OdpowiedzUsuńDziękuję :) U nas też sprzedają cięte amarylisy, ale ja lubię te doniczkowe :D
Usuń