Tak długo trułam dupę biednemu Baranowi, że z bólem serca i ze łzami w oczach pozwolił mi umyć wyjście na ogród. Przymiarkę do tego uczyniłam, wydawało się ok.
Baran do pracy pojechał i tadam... wiedziałam, że nie sięgam, ale wydawało mi się, że urosłam :) Miałam rację, wydawało mi się. Z wewnątrz nie ma problemu, jak skoczę, do sufitu dosięgnę (nie skaczę, stropy tu słabe), w domu u mnie nawet z drabinki nie sięgam.
Ale potrzeba matką wynalazków i w szklarni znalazłam stołek rattanowy i o dziwo...
Udało mi się nie połamać ani kości, ani stołka, a dzika żądza mycia okien przed świętami została zaspokojona i teraz mogę spocząć na bobkowym liściu :)
I tak życie spokojnie płynie, od bigosiku, do żurku, barszczyku, filmików, piosenek, kawy z
Kiszonych kalafiorków
Wieczorowej pory
Czekania na powrót Chłopaków z pracy, na te chwile razem.
Trochę się pozmieniało, bo Inżynier chce mnie na dzień dłużej zabrać. Ale że Baran już w drugie święto idzie do pracy, to trudno, zostanę, Alienka wymiziam i sierściuchy moresu naumiem.
Potem wrócę do R. I już się stąd nie ruszam ;)
Jak dobrze, ze najbliżsi są na wyciągnięcie ręki. Chwilo trwaj.
OdpowiedzUsuńO tak, babciu Aniu 🤭
UsuńNo,no, rządzisz!:)
OdpowiedzUsuńja mam okna brudne i nawet nie myslę o ich myciu, nie mam czasu,zimno, grzej mnie to. Umyję kiedyś tam, bo albo rybka albo pipka.
No przecież musu nie ma, ale ja mam fabrycznie wdrukowany obwód ze spięciem: umyć okna ;)
Usuńchciałam zauważyć że jest grudzień a Ty w sandałkach pomykasz ? haha poza tym zajebisty pociąg w około choinki mają , uwielbiam ich poczucie estetyki
OdpowiedzUsuńps ja w tym roku mam tylko jedno okno umyte i tylko dlatego że srak mi optał żehej
w tym roku ja jak kurz , wszędzie leżę :D
udanej zabawy
Dziękuję, bawię się znakomicie. W sandałkach na bose nogi, w t-shircie i bez czapeczki :) Ciepło jest :)
OdpowiedzUsuńJak sie Jedza zaprze to nie ma sily:))) Okna musialy sie poddac:)))
OdpowiedzUsuńNajpiekniejszych swiat Jedzo kochana!!!
Dziękuję, wzajemnie Gwiezdny Pyle :*
UsuńJa w salonie okna umylam jakieś trzy tygodnie temu,bo też jakiś ptaszor się pomylił i wyglądało to tak jakoś,no po prostu jak osrane no! No i w kuchni też umylam w czwartek chyba,bo tam też balkonowe jest i takie było brudne,że ciągle mi się ciemno w chałupie wydawało...pozostałe niech se brudne beda😉
OdpowiedzUsuńŚwięta nie po to są żebym na pysk padala, bo wolę sobie np poleżeć, tak jak teraz właśnie.Pewnie się kimne, potem ugotuję barszczyk i kompot z suszu, na jutro zostaną tylko te rzeczy co muszą być na świeżo... W domu tak jakoś cichutko,że trzeba się przespać.
Kochana Jędzo życzę Ci wspaniałych świąt,odpoczynku i odrobiny szaleństwa. Towarzystwo masz ku temu odpowiednie,więc pewna jestem,że będzie super🌲🍷
Dziękuję, Tobie również, Lilijko i pilnuj ładnie wioski, żebym miała gdzie wrócić :) Taki plan, jak Twój na święta jest całkiem OK :)
Usuń