sobota, 13 października 2018

Cudne

mamy lato tej jesieni, Kochany Pamiętniczku, nie da się tego ukryć.
Wiem, powinnam kijki w dłoń i w siną dal, w siną dal...
Ale co słoneczko rano wstanie, to mam w pokoju i w kuchni TAKIE brudne szyby :P
Widocznie mam TE dni. Według tradycji rodzinnej nie mogę z tym walczyć.
Więc nie walczyłam, uległam i...
Była akcja Windows 10.
Serce mnie bolało, bo na włóczęgę wołało, ale...
Widok przez czyste szyby wynagrodził wszystko.
Tym bardziej, że fotki cudne mam, ale...
Trzeba je zgrać, a to cała operacja logistyczna, która odbędzie się jutro, po maratonie.
Bo jednak i na maraton mam pierdalca :P
Jak co roku, a  w tym wyjątkowo pogoda sprzyja, stanę na słoneczku i nawet swetra nie potrzebuję :P

A na Manhattanie dorwałam



To są klocki drewniane, takie kwadratowe. Mają sześć obrazków. Coś a la puzzle. Pamięta ktoś z moich czytaczy na czym to polegało?  Będzie Pierworodny, zapytam, czy chce dla Papryczka. Jak nie, może Inżynier weźmie dla Alienka. A jak nie, bo teraz to wiadomo, cuda wianki, sama będę się tym bawić na starość jak zdziecinnieję (do tego niewiele mi brakuje).

Wciąż widzę siebie na tym popielatym dywanie, zabranym z R., który wyleciał na śmietnik chyba po 40 latach służby,  jak przekładam kolejne warstwy klocków, a chłopcy zanoszą się śmiechem, że to tak pięknie się układa...

Znów dzień przeminął, dał może mniej niż pragnął dać..

10 komentarzy:

  1. Pewnie, ze pamietam takie klocki :) Corka miala ich pierdyliony! I budowala zamki dla chomika, obrazkami sie nie zachwycala :)
    A ja bym chciala sobie puzle poukladac, takie duze, najtrudniejsze z najtrudniejszych... tylko naprawde nie mam plaszczyzny :((((

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też lubię puzzle, ale nie mam warunków mieszkaniowych.Układam duże puzzle na iPadzie, kawałki nie giną, stół nie jest zajęty, wypas :D Nie zamieniłabym tego układania na realne już :) Na PC i na Androida też są takie puzzle.

      Usuń
  2. Oczywiście,corki miały i też było budowanie óznych piramid i domków :)Bo obrazki sie szybko układało i trzeba było wymyslac inne zastosowania:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Moje dzieciaki też miały i ukladały,ja też miałam A mąż łaził po drzewach to nie wiem czy mial😉.
    Jutro w maratonie popyla moja koleżanka,może trafi się na jakimś Twoim zdjeciu,bo oczywiscie liczę, ze bedziesz pstrykac.
    A ja jutro udaje leniwca,bo dzisiaj jestem wykończona,zrobiłam tyle rzeczy,że aż sama nie wierzę.
    NO I MAM NADZIEJE,ZE UDA MI SIE KIEDYS ZREALIZOWAC MOJA WYGRANA,CZY TO W BROWARI CZY NA ŁAWCE W PARKU😉...ważne,że z Tobą

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daj znać, jak będziesz w PZ, może akurat, ale prędzej Brovaria, jak ławka, za stara jestem na picie na ławce w taką pogodę :P Prędzej czy później, wygrana rzecz święta :) Nie wrzucam zdjęć z maratonu, nie mam już cierpliwości. Upolowałam ciocię mojej Psiapsióły z Irlandii, ale Ciocia ma już ponad 70 lat, więc popylała w ogonku, ale tak szybko, że zdążyłam pstryknąć jedną fotkę i już jej nie było :) Strzała :P

      Usuń
  4. Klocki nie tylko pamietam, ale Junior tez sie takimi bawil.

    OdpowiedzUsuń
  5. Odpowiedzi
    1. Na miejscu, tylko życie pędzi coraz prędzej, a balkonika wciąż nie mam :D Nie tęsknij, nie warto :P

      Usuń