jestem, Kochany Pamiętniczku :)
W wielkim szoku.
Budzę się rano, bladym świtem, a na Ajpadziku wyskakuje od razu wiadomość, że Kalafiorkówna nie chce na konie, chce do babci.
Się zastanawiam, czy jej coś nie zaszkodziło?
Bo o koniach to może cały dzień nawijać...
Ale...
Może wanna? Bo jak poprzednio u nich byłam, reklamowała, że jak to, babcia jest, a wanny nie ma? Bo oni mają tylko prysznic, a dzieci uwielbiają wannę. I gąbkę, i kąpiel w pianie...
Coś jednak w genach ma. Bo jak dzieci były małe, Eks wylądował w szpitalu i poszliśmy się pomodlić o jego zdrowie. Wychodzimy z kościoła, Inżynier rozgląda się wokół i mówi: a gdzie są pierniki? Tłumaczę mu, że to czwartek, więc nie ma stoisk z piernikami (stały zawsze w niedzielę. A dziecię patrzy na mnie i rzecze: jak nie ma pierników, to nie ma Pana Boga :)
Ta filozofia z wanną skojarzyła mi się z tamtą.
No i wyszło, że Inżynier miał wtedy rację.
A ja lecę kupić ryż i inne specjały. Ryż, bo pomidorowa ma być z ryżem, a ja ryżu nie mam, bom zjadła dawno, dawno temu i nie kupuję, bo nie jestem fanką ryżu.
No ale jak Kalafiorkówna chce ryż, to ryż dostanie.
Tak się wariuje na stare lata...
Jakie to slodkie! Jednak masz wieksze wziecie od kuni. Tez bym poleciala po ryz i inne smakolyki. I nie zapomnij pianki do kapieli. :)))
OdpowiedzUsuńPłynów do kąpieli mam dostatek. Oglądałam potem kule, ale naczytałam się, że jest w tym więcej chemii jak ustawa przewiduje i pozostałam przy płynie. Tym bardziej, że kula kosztowała 10 zł najtańsza, a ja potrzebowałabym dwie - niewarta skórka za wyprawkę :) Wielbicielka koni dała mi popalić aż miło :)
UsuńNie wiadomo,czy Bóg jest czy nie ma.Wiadomo jedno-SĄ BABCIE!!!........Ewa.
OdpowiedzUsuńNo biedne istoty z tych babciów :) Muszą wszystkich bogów tego świata zastępować :) Z drugiej strony patrząc - mają MOC :)
Usuń