środa, 30 października 2013

Idę

alejką i mijam gościa. Wiem, że skądś go znam. Sunie żwawo, chyżo, paląc papieroska. No nic, przeklęta skleroza. Idę, idę i nagle eureka. To ten gość, który z kartką z listą chorób, których leczenie zrujnowałoby NFZ w dwa dni siedzi na targowisku. Po turecku. Upał nie upał. Ma ponoć chory kręgosłup wśród innych nieszczęść. Nie mówiąc już o rujnowaniu NFZ. Osobiście na kręgosłup nie narzekam, choć czasem pobolewa, no ale od lat sterczę przy kompiku... Ale po turecku nie usiądę, bo jak siądę, to będą mnie nożycami od strażaków rozcinać i w kawałkach wyciągać.
Nie dam już więcej żadnemu żebrakowi grosika.
A sama zacznę trenować siedzenie po turecku, co by mnie nie musieli rozcinać.
Kto wie, kiedy się przyda...
Rzucam tylko grajkom i mimom, katarynarzom. Oni pracują. Lepiej, gorzej, pracują.

I tak się traci wiarę w ludzi... :)


A lato jest piękne tego roku i trwa, i trwa, i trwa.
Niech trwa.

4 komentarze:

  1. U nas na szczęście nie ma komu rzucać, czasem zdarzają się grajkowie, ale jak zawodzą tragicznie to nie rzucam:)

    Niech trwa, już chłodniej i mniej słonecznie, ale jeszcze ok.

    OdpowiedzUsuń
  2. już też się przejechałam parę razy na takich egzemplarzach dlatego teraz wspieram jak Ty tylko grajków ( jak ładnie grają )

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeju,Zmorko,a jeden taki o ksywie,,Swiety" to taki ma głos ,ze wymiekam,do tego jest piekny,ma niebieskie oczy,długie włosy..ech.
    Taki znajomy Marty, zdarza mu sie spiewac na moscie,gra na gitarze i tak spiewa,ze poszłabym za nim w siną dal:)
    (fajny facet,madry,ma zone ,dziecko, gra ogólnie w jakims zespole chyba, nie ze jakis menelik)

    OdpowiedzUsuń
  4. No właśnie, dziewczyny, o to lotto. W sumie, ja to mam luksusowo. Zawsze marudziłam, że np. na ulicy harmoszki czy skrzypeczków nie słyszę. A na to Inżynier: niech się mama cieszy, że nie słyszy. A potem w epoce aparatów często słyszę, że miał rację :D Trafiają się jednak świetni grajkowie, jak ten Twój Święty, Doro i takim z przyjemnością kaskę rzucam. Zasłużyli :)

    OdpowiedzUsuń