Po ponad roku spotkanie z P., sam o nie poprosił.
Jego ojciec jest w szpitalu na OIOM.
Na onkologii.
Do tego historia rodem ze szpiegowskich filmów,
P. wydoroślał, to już nie ten szalony małolat, zabijający się z miłości.
Życie doświadczyło Go aż nadto.
Zawsze będę Jego przyjaciólką, trudno, taki model ze mnie.
Nie mogłam pomóc, choć starałam się ze wszystkich sił.
Dostałam SMS, który zostanie na zawsze w mej pamięci. Dla takich chwil warto żyć.
I wiem jedno - mam piękne życie, niezależnie od tego, ile mi czasu zostało, chcę wykorzystać go jak dotąd.
Z dołkami, chwilami zapierającymi dech.
Jestem szczęśliwą kobietą.
I wiem od dawna, że od życia za wszelką cenę istnieje jeszcze coś takiego, jak jakość życia. Quality of Life Index.
Nie chcę, by moi chłopcy musieli tak cierpieć, jak P.
Nie zakładam, że będą musieli.
Ale... Nie będę walczyć za wszelką cenę, żeby być tu dwa miesiące dłużej.
I nic już nie móc, leżeć, bez zębów, bez peruki, bez cycków i bez lewej nogi, nie mogąc z siebie wydobyć słowa. Bezsilna. Wiem, wiem, ten krzyż nieść i inne takie tam. Ale nie chcę.
Po co??
Lepiej odejść na morfince w siną dal, w czerwonych podwiązkach, za kochasiem... oj tam, oj tam.
Do not resuscitate.
Dziś doceniłam, jak bardzo moja osobista tragedia była... darem od losu??
Nie wiem.
Eda, wiem, że umierałeś cierpiąc, w pokorze. Ale Ty byłeś wielki, wierny swoim ideałom, wierny swojemu powołaniu.
Nie jestem powołana, nie jestem wielka. Ot, taka sobie mamuśka. I ostatnie, co mogę dać moim dzieciom - wszystkim - to luksus niepatrzenia na niepotrzebne męki. Może za to zgniję w piekle, ale...
Kurewski kraj, gdzie nie honorują DNR.
Okazało się, że mogę sobie karteczkę nosić, a i tak będą mieli to w pompie.
Chcę mieć wybór sposobu umierania.
Nie chcę żyć za wszelką cenę.
Chyba skoczę po coś do picia, bo tego bez wodki nie razbieriosz.
A jutro zobaczę ukochaną Małą Wiedźmę i Pierworodnego.
Będzie się działo...
Ano...
Życie nie składa się z oddychania, tylko z chwil zapierających dech... Byle nie przez rurkę tracheostomijną.
P., jestem z Tobą, ale Ty to wiesz...
Też bym tak chciała,boje sie zniedołężnienia,chorowania i bycia na cudzej łasce.mam nadzieję,że mnie to ominie,wszak nie każdy na szczęście tak kończy.
OdpowiedzUsuńWszystkiego dobrego, duże zamieszanie będziesz maiła od dzisiaj ,ale niech bedzie super ,miło i niech Cie zaskoczą czymś pozytywnym!