czwartek, 6 lutego 2014

W drodze

do New York wpadłam do hrabstwa Osage.
Wstrząsające.
Ale... takie jest życie.
I Barana widziałam :)
To było miłe... :)
Z oczu mu dobrze dziś patrzyło i nie bódł ;)




2 komentarze:

  1. coś więcej o Osage, warto?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, jak najbardziej warto. To raczej sztuka teatralna, życiowa, no i Meryl Streep, Julia Roberts. Do bólu o tym, jak można sobie zmarnować życie...

      Usuń