skoro świt.
Obudziłam się wczesnym rankiem, całą noc śniło mi się, że byłam na statku, a Boss stojący za sterem wołał: Pani Stara Jędzo, teraz wszystko na pani barkach leży.
Jakbym tego nie wiedziała ;)
Bolało mnie wszystko, to co zawsze, znaczy się, żyję i jestem gotowa do kolejnego, pracowitego dnia.
A co??
Jak dobrze wstać, skoro świt :)

Piekny świt.U nas leciutki mróz,ale takiego nieba nie było. Wstałyśmy skoro świt,bo postanowiłyśmy dać sobie utoczyć krwi i zrobiłyśmy ekg.
OdpowiedzUsuńSerducha ok, a wyniki z morfologii po 14 tej.
Dobrego dnia:)
OdpowiedzUsuń