piątek, 28 sierpnia 2015

Wchodzę

do pracy, a tam atmosfera jak w rodzinnym grobowcu...
Boss humoru nie miał.
Zazwyczaj nie zwracam uwagi na to, jak ktoś się ubiera, sama mam dwie bluzki na krzyż i trzy pary rybaczek i lato jest piękne.
Dziś czołgam się za nim po korytarzu i taksuję.
Ojapierdolę. Odstrzelony, ja szczur na otwarcie kanału, rzeczy markowe, co widać, słychać i czuć. A buty... Szok. Ze 2 tysiące kosztowały, jak nic. Cudne, granatowe, z lekko czerwonawą podeszwą. Nie ekscytuję się butami, nie wiem, które szpilki są najlepsze, mi to rybka, ale te buty - zatkało mnie.
I myślę sobie, koleś, jak miałabym taką kasę, wstawałabym z uśmiechem na ustach, bo to nawet na stare lata można coś odłożyć.
No nic.
Siedzieliśmy jak na bombie i dobrze, że o 11 okazało się, że zrobiłam wszystko (redaktor z zazdrością w głosie: jak pani to robi, że zawsze wszystko zrobi... A ja na to nieskromnie: bo mnie babcia uczyła, co masz zrobić jutro, zrób dzisiaj, będziesz miała dzień wolnego ;)
I umówiwszy się co do ewentualnego rzucenia okiem jeszcze, ale już zaocznie, czyli online, wróciłam do domu. Szczęśliwa, przeszczęśliwa, bo...
Mam jeden dzień wolnego.
Przyjadą w niedzielę, więc ogarnę się z zaległościami - bez szaleństw, bo i tak po nich będzie generalne sprzątanie.
Ale w niedzielę i na razie planują odlot w środę.
Mam nadzieję, że przeżyję, bo przecież jeszcze mi nie wypłacili emerytury, a coś z tych składek muszę skubnąć, co nie?? :)
Te parę dni znów odpocznę, dorwę się do powidlenia i za tydzień wracam do pracy.
A potem będzie szał ciał i wleci Przyjaciel :)
Czarna Fortuna już się w lodówce chłodzi, pani się popłakała ze śmiechu, bo chciała mi dać zimną, a wiem, że oszczędza prąd, więc mówię, że nie trzeba, piwo ma dwa tygodnie na ostygnięcie :) Ale co tam, potem zapomnę albo co... :)
Już się nie mogę doczekać.
Będzie się działo, tak w ogóle, co nie??
Sny miałam koszmarne, z gatunku tych, co ich nienawidzę, ale ostatnio doczytałam się, że to dobrze, jak człowiek ma koszmary.
No ja nie wiem.
Tu nie mam. Znaczy się, jak na fotkę patrzę.
Fotka do obejrzenia, bo zostanie skasowana za niedługo :)

I została skasowana...

Dobrze, że urodę mają po rodzicach, rozumek mają po babci i tak trzymać, dzieciaki. Wiem, babcia okrutnica jest :D I będą radować się, jak już ją będą paliły na stosie :)

Suits wróci dopiero w styczniu, buuuu... Zakończył się tak zakręcenie, że myślę, że znów wszystko wróci na utarte tory. To jeden z najlepszych seriali ostatnich lat. Lubię amerykańskie sądownictwo z jego karkuleniem i kombinacjami... W porównaniu z polskim jest wystrzałowe, w sensie że... Tam liczy się człowiek i odrobina szczęścia, a u nas już tak nie jest. Wiem coś o tym, bo wiem, ile kłamstw opowiadają w sądach ludzie z najbliższego mi kiedyś otoczenia, jak łżą pod przysięgą i powieka im nie drgnie, a sąd to łyka... Choć wystarczyłoby odrobinę "pogrzebać'. No nic :)
Udanego weekendu...

15 komentarzy:

  1. kurde Papryczek jaki już duży ! a dzieci faktycznie śliczne i dobrze że mądrość po babci mają ( zresztą już kiedyś pisałam że co drugie pokolenie jest mądre - ja jestem w tym pomiędzy :D )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Papryczek ma dopiero 8 miesięcy i jest Spaślakiem jak Jego Ojciec :P Ważne, że zdrowe są :)

      Usuń
  2. Piękne dzieciaczki , do schrupania:)))

    No i widzisz,jak się ładnie poukładało!

    Serialu nie znam, moze w końcu skombinuję całosc i ogladnę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doro, z sosem czosnkowym, polecam. Choć i z ketchupem ujdą :D Serial jest rewelacyjny :)

      Usuń
    2. Wybieram sos czosnkowy:))) O prawnikach to oglądam The good wife, tez nieźle zakręcony :)

      Usuń
    3. The Good Wife czekam na nowy sezon :)

      Usuń
  3. Wnuczęta, jak malowane! MW skojarzyła mi się z Polonią Malczewskiego :)
    MamaKlary

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, Mamo Klary. No fakt, jak z jakiegoś secesyjnego płótna zdjęcie :D Fajnego fotografa Synowa znalazła, choć i ja bym takie zdjęcie też zrobiła, żeby mi tylko dzieci dali... ;)

      Usuń
  4. Dzieciecia przecudnej urody:)

    Tez nie zwracam uwagi na ciuchy i METKI,lotto mi to,ma byc wygodne nie z plastiku i TANIE:)
    Milego weekend-u :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, Mago. No ale gdzie teraz nie ma plastiku?? Ale wiesz, czasem milo oko oprzeć na czymś markowym. Buty kupuję drogie, bo co można kupić za 19,90?? Nie tak drogie, jak mój szef, poluję na wyprzedaże, ale poniżej 200 zł nie da się zrobić porządnego buta, który nóg nie rozwala. Moje nogi i moje oczy to mój skarb, więc im nie żałuję :)

      Usuń
  5. Sliczne dzieciaki, a jak do tego zdolne po babci, to juz full wypas.
    Czytalam dzisiaj u weterynarza (Figaro dostal jakiejs alergii i futerko sobie garsciami wyrywa), ze kreca ostatnia 6 serie Downton Abbey. Szkoda, bo gra w nim moja ulubiona aktorka Maggie Smith (matka hrabiego, patrona calego pokolenia mlodych hrabiatek). Tego serialu, o ktorym piszesz, nie znam, ale ja jestem zawsze 100 lat za murzynami. Teresa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tereso, wiem o Downtown, czekam z niecierpliwością. Zdaje się, że we wrześniu wracają. A wnioskując po Downtown, że lubisz historyczne seriale, polecam Poldark. Już 1. sezon jest, drugi wraca na jesieni. Kornwalia, XVIII wiek. Powinno Ci się spodobać.

      Usuń
  6. dzieciaczki cud malyna :) Patryczek wygląda nie na osiem, ale na 12 miechów . a nam wczora z wieczora , kolejne dziecko przybyło - szwagierka urodziła synusia, a za dwa tyg. druga szwagierka rodzi i tym sposobem najbliższych dzieciaczków mieć już będziemy 8 - bo Nastoletniej już nie wliczam , gdyż od dzisiaj licealistka pełną gębą ;) a prócz tych najbliższych jeszcze czwóreczka lekko dalszych , bo nie od rodzeństwa , a kuzynostwa najbliższego - jest co obrabiać ;))
    imbirella

    OdpowiedzUsuń