wtorek, 15 września 2015

Wstaję

i



za oknem tak. Szybkie tapanie, kąpiel, śniadanie, ogarnianie tej kuwety, Endomondo i wio koniku do pracy.
Pracy po kokardkę, kucyki i inne takie tam, tak że w końcu nie pamiętam, jak się nazywam, a wychodząc z pracy... włączam wyłączony już komputer.
Całkowite zaćmienie umysłowe.
A na dworze już

Obiadokolacja.
Tapanie.
Ogarnianie kuwety. 
Kąpiel.
Spanie.
Wesołe jest życie emeryta :)
A jakie treściwe.
I jak tu romansować, no jak??

5 komentarzy:

  1. Kiedyś się klikało. Teraz się tapie. Gram w Simpsonów i... Tapię, znaczy się paluszkiem po monitorku ;) czynsz zbieram, ludzi do zajęć wysyłam. Taka nieszkodliwa zabawa emerytki :) Pierworodny i Synowa tapią całymi dniami, ja rano, budząc się i wieczorkiem. W telefonie nie tapię, więc nie jest źle ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. No i teraz jedyną rozrywką szanownej Emerytki jest praca ;) Teraz już nic nie musisz, jedynie możesz. Wesołe jest życie tra la la la.

    OdpowiedzUsuń
  3. U nas o tej porze dzien w dzien szaro, znaczy ranek w ranek.

    OdpowiedzUsuń