środa, 27 kwietnia 2016

Myślałam

dziś rano, budząc się, że nie żyję.
Bo zasada jest taka, jeśli budzisz się i nic cię nie boli - to umarłeś.
Ale sceneria ta sama.
Słoneczko właśnie wstawało jak co dzień.
Zabaweczki leżały pod ręką.
Pomyślałam więc, że w zasadzie nic się nie zmieniło.
Zgięłam jedną nóżkę. Tę mniej bolącą. Nic.
Zgięłam drugą nóżkę, tę inwalidkę i lekuchno poczułam, że jednak nóżkę mam.
Znaczy się, cały pogrzeb na nic, żyję.
Potem Baran, który zaspał, z opóźnieniem zabrał mnie do Paryża, a jednak :) Jak co dzień :P Oj, jak ja to lubię, zawsze robi mi dzień, szkoda, że tylko co dwa tygodnie, ale nie można mieć wszystkiego, co nie?

Wieczorem zmieniłam pościel na taką, co mi jej już nie żal, więc nie przejmowałam się, że maść mi coś wybrudzi. Jak się nie spierze, nie będę płakała :D
Spalam jak mały diabełek :)

I ponieważ wisi nade mną tylko pszenica, nie jest źle...

Ale wiosny dalej nie ma, zatem w ramach poprawiania sobie humoru pójdę zobaczyć, czy ogrodnik ma jakieś fajne kwiatki :)

Have a nice day, jako i ja mam :D

6 komentarzy:

  1. Mogłabym prosić o namiary na panią od maści żywokostowej?

    OdpowiedzUsuń
  2. Ależ z miłą chęcią: http://ziolowawyspa.pl/author/malgokacz/
    Emilka wyślę Ci na Twojego emilka, jak dostanę, o ile będzie Ci potrzebny.
    Mój emilek starajedza@gmail.com.

    OdpowiedzUsuń
  3. ubrań ta maść nie brudzi, więc pościeli tez szczególnie nie powinna brudzić :) tyle, że jednak tłusta jest :) :)

    :) zdecydowanie jest to strona na którą warto zaglądać :) :)

    ja mam ten komfort, że mieszkam na końcu świata i do najbliższej autostrady mam ze 100 km pewnie :) :) ... a teraz, zanim nam tu warszawka zjedzie wakacyjnie, to cokolwiek można pozbierać, później to zadepczą Panie, zadepczą i tyle ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę ustronia... :) Ale stonki urlopowej nie zazdroszczę. Obiecuję nie stonkować :p

      Usuń
    2. Spokojnie, Ty mozesz stonkowac. :) nie jestes ze Stolycy. Stoliczna stonka jest specyficzna... i cholernie nie umie jeździć po naszych drogach. :(

      Usuń