sobota, 5 listopada 2016

Popylam

od rana ze śrubką w dupce, okrętową numer 5, żeby wszystko ogarnąć i zrobić, co ma  do zrobienia, bo ten model tak ma, że jak obieca, to święte, choćby siekiery z nieba leciały.
A tu na Hangoucie redaktorek pisze, że on w pracy, że jak coś to mi pomoże. Pyta, ile zrobiłam i na ile wyceniam to w alkoholu: piwo, wino, wódka czy spirytus. A ja, kurwa, w jeden wieczór zrobiłam WSZYSTKO, teraz tylko nanieść na kompa. Oni bawili się z tym cały miesiąc, w sumie nic nie robiąc, bo to jest na gotowcu, zmienili tylko kolejność stron, nic nowego nie dopisali, fot nie wymienili, no i tego, pierdolonego indeksu palcem w bucie nie tknęli, bo nie potrafią  :)
Odpisuję, że wszystko pod kontrolą, całość będzie gotowa na poniedziałek, zostanie tylko parę poprawek dla grafika, bo tego nie umiem zrobić, jak tekst jest urwany i że jak coś to może być białe Martini.
A on, z głupia frant, że on pytał o stopień trudności w procentach alkoholu.
Kij mu w oko.
Napisałam, że piwo bezalkoholowe i dalej nie dyskutowałam, choć jeszcze chciał gadać.
Kij w plecy, bo w dupę by przyjemność miał. Oni wszyscy tak do pracy chodzą, nawet w weekendy, nazywa się to, że ciężko pracują, po godzinach. Myślę, że chodzi o wyrwanie się z domu, gdzie są małe dzieci. A ja lubię swój dom, zawsze lubiłam. Pracuję, żeby żyć, a nie żyję, żeby pracować.
Odwaliłam za niego całą katorżniczą pracę, katorżniczą, bo pomijając konwersję stron nie dało się tego jednak zrobić automatem, bo gdybym zamieniła 11 na 185 automatem, to potem gdybym musiała zamienić 185 na 259, zamieniłoby mi już wszystkie 185, więc bawiłam się w to ręcznie, nie licząc układania algorytmu.
No nic. Dopiero skończyłam pracę.
Jutro zrobię resztę, to już drobiazgi.
I clou: nie będę nic sprawdzała, bo sprawdzanie zgodności to praca redaktora, nie korekty.
Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubańczykom.
Jest cwany i zwala swoją działkę na innych.
Też jestem cwana.
I nawet nie chodzi mi o wino, ale o zasadę.
O dziękuję.
To nie pierwszy raz tak zrobił, ale ostatni.
Kto z Mieciem wojuje, od Miecia ginie, co nie, Kochany Pamiętniczku?
:)

Biada tym, którzy na odcisk korekcie wlezą. Oj, biada :P

Za to w poniedziałek będą zaiwaniać, a ja będę miała na to wyrąbane. I wstępniak, i okładkę zrobię jak będzie mi pasowało i na pewno nie będę kiblowała po godzinach :D

A teraz The Crown, bo pierwszy odcinek ma już napisy i potem do łóżeczka.
Dwa kocki sobie kupiłam i takie zajefajne lampeczki.
Kocki, bo zima idzie sroga, a moje kocki mają już ponad 30 lat...
I powoli zaczynają się pruć :) 

9 komentarzy:

  1. Nie denerwuj się,szkoda cennego zdrowia.Do pięt Ci nie dorastają i tyle w tym temacie.
    Polecam fajny kryminalik , tylko 4 odcinki ,,One of Us.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, już oglądałam :) Jednak polecam Black Mirror, ale tylko 3. sezon :)

      Usuń
  2. Ja mam fajną nową kordełke,na to kocyk szary nowy i tez mi cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo na zimę to jak znalazł ;) I kotełki też do grzania masz :)

      Usuń
  3. Ja tez zakupilam nowy komplet przescieradla i poszewki takie z mieciutkiego pluszu, milusie, takie jak przytulanki dla niemowlakow. Tylko kuzwa pogoda mi ciagle robi w poprzek i nie moge ich jeszcze zalozyc bo za goraco.
    I tak leza w szafie a ja je miziam ile razy przechodze i wzdycham :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stardust... wiesz... my mozemy przetestowac czy w trudniejszych warunkach sie sprawdza ;)

      Usuń
    2. Włacz klimę na 17 stopni i hyc pod tę pościel ;)

      Usuń
  4. Tez mam zestaw kocykow calkiem spory i musze sie powstrzymac przed zakupem kolejnego bo ilez mozna...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się nie powstrzymałam, ale moje są już wiekowe, więc mam wymówkę :P Choć to, co kupiłam, tych wiekowych nijak nie przeżyje :)

      Usuń