mi odebrało. Ze szczętem.
No nic.
Ten model tak ma, Kochany Pamiętniczku...
Ale...
Tak wyszło.
A ten chuj, co dostał wszystko na tacy nawet dziękuję nie powiedział, nie mówiąc już o tym, że ani się nie zająknął, jak fajnie wszystko zrobiłam!
A kij mu w oko :)
Porąbana jestem i tego nic nie zmieni.
Nawet próba przekonwertowania mnie na buddyzm :)
Mam mało czasu na wszystko, ale oj tam, oj tam.
I na spotkanie z Biedroniem pójdę w sobotę, bo Synowa chce mieć autograf :)
Po... gięło mnie na maksa.
Koniec samokrytyki.
Raz się żyje, potem się straszy.
No więc kto ma miętkie serce musi mieć twardo dupę , na spotkanie z Biedroniem też bym poszła żeby go zobaczyć na żywo ,fajny gość jak będzie startował na prezydenta to ma mój głos :-)
OdpowiedzUsuńMało że tak w dupę dostałam, to jeszcze mam poparzoną prawie. Tak w autobusach grzeją :)
UsuńKarma go dopadnie,tego chuja,a Ty masz spokój wewnętrzny,bo wiesz,ze doskonale wykonałaś robotę,taka jesteś, solidna do bólu kręgosłupa i co zrobisz:)
OdpowiedzUsuńPrzestań z tym czasem!
Doro, dziś okazalo się, że mam jeszcze mniej :) Ale nic się nie dzieje, wieczorkiem napiszę...
Usuń