niedziela, 6 listopada 2016

Zrobiłam

ja bym sobie nie poradziła? :)
Tak, Kochany Pamiętniczku, mam tę moc.
Bo ja mocna czarownica jestem.
Ale i zielonych karteczek zostało od groma, bo popuszczali takie byki graficzne, że ojapierdolę. Nie moja działka, wiem, nie mój zakres obowiązków (w Auschwitz był), ale po prostu serce mi nie pozwala na puszczenie takiego gniota, bo w stopce jest też moje nazwisko :P
Oj tam, oj tam, wiem, ale nie umiem.
Niedorobiona jakaś jestem i tyle.
Dobrze, że przez te wszystkie lata, mimo że sobie obiecywałam, nie nauczyłam się łamać. Inaczej pewno robiłabym wszystko :)
Podstawy programów graficznych znam, na tyle, że wystarczy mi to do moich obowiązków.
I dobrze :O

A tak naprawdę, nie chcę straszyć, ale


WINTER IS COMING

Mój grudzień sam z siebie zakwita, bez proszenia. Dotąd nigdy tego nie robił, zawsze kupowałam kwitnące. A w tym roku - proszę. I ma dużo pąków...



7 komentarzy:

  1. Znalazłam się tutaj przypadkiem ale zostane. Bardzo fajnie tu u Ciebie ☺ Gosia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam serdecznie, skoro Ci się tu podoba. Dobrych słów nigdy nie za wiele :) Rozgość się. Kawa czy herbata? ;)

      Usuń
  2. :) Zdolniacha,no bo kto jak nie TY! szybko sprawdziłam moją smętną resztkę grudnika i nie, nie ma pączków.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może to znak, że trzeba jednak mieć nadzieję? Potrzebuję jej, jak kania dżdżu :)

      Usuń
  3. To wszystko ten rocznik:) Nie do zabicia, nie do pokonania :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tu się zgadzamy. Jedyny taki, inne mu do pięt nie dorastają :D

      Usuń
  4. JA tez tu przypadkiem, po drodze od Stardust, ale teraz tez tu bede wpadac spod Sycylii...takie te drogi zakrecone

    OdpowiedzUsuń