zagadka, a nikt nie zgadł, Kochany Pamiętniczku, zatem koń będzie dalej stał na balkonie, a rząd poleży w komórce.
Danie to albowiem było ze wszech miar egzotyczne - mlecz śledzia. Omniomniom, rozpływało się w buzi, wystarczyło tylko nie myśleć, co to jest :)
Niedzielę przebimbałam, tyle co 15 minut pogadałam z Inżynierem, bo biedak cały weekend pracował.
Ja też, wprawdzie nie cały, ale trochę materiałów mi dosłali.
Wadę genetyczną taką mamy oboje, zresztą Pierworodny też, że praca nas kocha. Nie odziedziczyli tego po tatusiu, o nie...
A dziś grzechem było nie wyjść z domu. Wprawdzie zapowiadali, że będziemy mieć złe samopoczucie, bo jakaś burza elektromagnetyczna szaleje, że wszystkie sprzęty będą padać i inne takie tam, ale okazało się to bujdą. Nawet jak gdzieś było niehalo, to moja wioska oazą spokoju, ciepła i piękna dziś była. 13 stopni, słońce.
Kusiło mnie mycie okien, ale wybiłam sobie to z tego głupiego łysego łba i chwyciwszy kijki w dłoń poleciałam...
Warto było :)
Lekka mgiełka, taka jak marzenie, jak piękne wspomnienie, które już nie boli...
Smok, zaiste, smok :)
Pan po przeciwnej stronie stawu uprawiał jakieś tai-chi czy inną jogę. Super to wyglądało, do momentu, gdy wyciągnął komórkę i zaczął z nią łazić w kółko... Te aparaty każdy nastrój zepsują, sama mam wyłączoną, bo i po co to komu?
I na koniec był bonusik, na słońcu wygrzewał się sierściuch jebany :) Animrumrał, musiał słyszeć trzask migawki, ale tak błogo mu było na słonku, że nawet ślepka nie otworzył :)
I zakamuflował się, skubany, prawda? :)
Wracając planowałam jeszcze mycie okien, ale odpuściłam.
Co najwyżej roletki spuszczę i git majonez :D
Mucha nie siada, Kochany Pamiętniczku :)


















A u mnie dla odmiany zimno sie zrobilo od wczoraj. Dzis nawet pierwszy raz odpalilam ogrzewanie. Ponoc ma sie ocieplic od srody i dobrze, bo kto to widzial, zeby tylko 7C bylo.
OdpowiedzUsuńA u nas wiosna, choć noce i poranki chłodne :)
Usuńjeżu ! mlecz śledzia?????? wieki nie jadłam!
OdpowiedzUsuńmój tata robił, ale w śmietanie i cebulce do ziemniaków... uwielbiałam to:)))
ostatnio jakieś 12 lat temu zdobyłam, zawiozłam do rodziców i jedliśmy sobie z ojcem.... mniam. chrzanić konia i rzęda;) chcę mlecza śledzia :)
imbirella
A pytałaś w sklepach rybnych? U nas mają i mlecz, i ikrę, można też kupić śledzie z beczki z czym sobie zażyczysz, pani wie, co wyciąga :)
Usuńw piątek pojadę do rybnego! :)
Usuńimbirella
Nie odgadłabym,nigdy nie jadłam i mną wstrzącha na myśl.Głupie,ale co poradzę;)
OdpowiedzUsuńKoteczek piękny, ale jak to ja od razu martwię się,czy on ma dom i pełną miseczkę.
Jeśli Ci smakuje,to smacznego i nie żałuj sobie!
Piękna pogoda i u nas, Młodsza przyjeżdża na weekend, może uda się nam spacerek uskutecznić na łonie.
To koteczek domowy, z pobliskiej leśniczówki. Ma jak w uchu i rybacy go dokarmiają. Żadna tam kocia bieda :)
UsuńUF:))))))
UsuńDonoszę o fajnym serialu ,,Designated survivor"
OdpowiedzUsuńDziękuję, oglądam na bieżąco. I polecam również Quantico. Wczoraj skończyłam I sezon :)
Usuń:))) Dziękuje, sprawdzę :)
Usuńhm... mam problemy z wstawianiem komci z tableta u Ciebie, gdyż te wyskakujące antyrobotowe zapytajki o witryny sklepowe nie zawsze się dobrze wyświetlają... :(
OdpowiedzUsuńJednak, co do poprzedniej notki i jedzonka, to i tak nie trafiłam, obstawiałam boczniaka panierowanego lub jakiego cycka kurzego niebitego, pociachanego i sponiewieranego oraz usmażonego. :)
Co do bieżącej, to zdjęciołka są cudne :) zwłaszcza te z mgiełką :)
U mnie nie ma żadnych antyrobotowych, no chyba że taki urok tabletów :) Dziękuję :)
UsuńA do nas zawitała prawdziwa zima...Okien tez nie zdążyłam umyć, niestety.
OdpowiedzUsuńI dobrze. Bo u mnie cały pogrzeb na nic. A tak pięknie umyte były :D
Usuń