wtorek, 18 kwietnia 2017

Tajemniczego

wielbiciela albo wielbicielkę mam, Kochany Pamiętniczku :)

W szparze unijnej dziś znalazłam

taką piękną kartkę, ręcznie malowaną, ale

od Galla Anonima :)
Stempel nieczytelny, więc nie dojdę, od kogo, chyba, że ktoś czy ktosia się przyzna :)

Tym niemniej ciepło mi na sercu.

Pracowy kierat toczy się po pracowemu, wolnym walcem i dalej wszyscy mają wyrąbane na ten desant kontrolny, tylko ja nie mam.
W sumie, może pora się przestać denerwować akcjami Bossa, bo i po co? Co ma być, będzie.
Kierownik Budowy od rana wszczął alarm, co z pionami.
Jest paskudny, ale jednocześnie bardzo kochany, na swój sposób.
A z pionami cisza i nie wygląda nawet na to, że panowie dziś byli, a jeżeli byli, to niewiele zrobili.
Wkurwiające to jest, bo ile można być na baczność z powodu remontu, którego się nie planowało ani nie zamawiało?
Wola boska i skrzypce. Więc niech gra.
Święta minęły świątecznie, znaczy się, spokojnie i już mnie dupa swędzi na taką Gwiazdkę. Bo nic nie musiałam, żurkiem się żywiłam i miałam na tyle zdrowego rozsądku, że z reszty włoszczyzny nie zrobiłam sałatki, bobym ją wywalała.
A tak prawie wszystko już zjadłam, dwa kotlety i jeden zraz został do wciągnięcia, ale to załatwią trzy dni pracy.
Ziemniaki nieruszone. Słodkie ledwo. I dobrze, że zamroziłam kiełbasę od razu, choć niewiele kupiłam. Jem coraz mniej, a dupa coraz większa :)
Nigdzie nie poszłam i dobrze, bo zimnica, nawet mi dziś  zimno było, ale też za lekko się ubrałam i teraz z lekka mnie trzęsie. Ale nic to, będzie dobrze.
PIT nade mną wisi, mam takiego lenia, że nawet przez szmatkę nie tknęłam. A wszystko amm uszykowane.
Kurde mol :)
A w ramach gratisu - Edek przydupas, głaskany przez Postmana, bo pojechał z Baranem do Alienka :) No i przy okazji przydupasa wymiziali :P :)


Oby tydzień szybko zleciał :) Bo ocieplenia nie widać :D

8 komentarzy:

  1. U nas już biało i -1 przy gruncie.
    Po piśmie nie poznajesz? A zresztą, fajnie dostać niespodziewajkę:)
    My utrafilismy z jedzeniem w sam raz,troche wzieła Młodsza,bo np.mój paszte bardzo smakuje mamie jej chłopaka:) Oni niep ieką mięs,wiec po kawałeczku zabrała . Troszke dostała Starsza,bo dizsiaj nie miają czasu do nas wpaśc,a nam zostało mala resztka,to nie musze myslec co tu szykowac na snaidanie czy kolację.
    tak wiec super. Nic sien ie zmarnowalo ani nie przejadło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie chyba jednak coś wyląduje na śmietniku, jak pracuję, nie mam czasu na jedzenie :( Koleżanka dziś przyniosła babkę drożdżową, dałam się skusić na kawalątko i fuj.. Po co ludzie tyle pieką, żeby potem stare jeść?

      Usuń
  2. No to jeszcze jedna wielbicielka sie ujawnia. Glukoza. dotad podgladaczka. Umiesz pisac, Kobieto.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi, że się ujawniłaś. Ale nie wiem, czy umiem pisać, zapisuję, co mnie gryzie albo swędzi. Kiedyś pisałam piórem na papierze, teraz mam wtórną dysgrafię, i czasem wstyd, że tyle osób czyta mój Pamiętniczek :) Ale zawsze można wyłączyć, prawda? :) A może na starość zostałam erotomanką gawędziarką ekshibicjonistką? Któż to wie ;0

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Jak każdy przydupas. Ale Arya też niezły numerek jest, oba są kochane :D

      Usuń
  4. Edek ciekawej urody, budowa ciala, ksztalt glowy, futerko, czy to jakas specjalna rasa?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brytyjczyk krótkowłosy, ale choć mieszka w UK, po polsku mruczy znakomicie :) Przydupas jeden, ale wujka Steve'a też kocha i się z nim dogaduje :P

      Usuń