sobota, 13 maja 2017

Samobójstwo

popełniłam, Kochany Pamiętniczku.
Zakupy zrobiłam, balkon ogarnęłam, bo komarzyce nieposadzone od tygodnia. Okna umyłam. Pokój przemeblowałam. Obiad ugotowałam. Łózko polowe kupiłam. No w sumie łóżko do opalania, ale może robić za polowe, jest z materacem. Inżynier powiedział, że mam kasy nie wydawać, że się na karimacie prześpi. Sklerotyk, zapomniał, że karimaty już dawno przepili. Poza tym jedno łóżko i tak nie rozwiąże sprawy, jak przyjadą Pierworodni, bo ich już czworo jest.
Młodą kapustę zakisiłam, choć czort wie, co z tego wyjdzie, bo soku nie chce puścić.
Oszacowałam szkody po "majstrach". Spore są. Kuchni przydałoby się malowanie, jak zdejmę okulary nie widzę nic, ale w okularach i owszem. A mówiłam, nie malować sufitu na biało, ale się dziad pieprzony uparł. I margines też zrobił. Kij mu w oko i żeby go swędziało.
Jeszcze pranie i legnę, ale czy wstanę, nie wiem.
Łupie mnie w krzyżu. I stópek nie nakleiłam, bo obawiam się, że zlecę z drabiny.
Jeszcze nigdy mnie tak krzyż nie bolał.
A palce u rąk bolą tak, że ojapierdolę.
No nic, boli, znaczy się żyję.
Czyli nie jest źle :D

Konwalie pachną jak głupie. Konwaliowo...
I Radio Pogoda gra.
Cóż więcej trzeba do szczęścia.

7 komentarzy:

  1. Dzieki ci starajedzo za Radio Pogoda! Wreszcie mam czego sluchac bez obrzydzenia :)
    Wspolczuje krzyza i raczek, znam to z obdukcji, do przyjemnosci nie nalezy.
    Milych snow :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Radio Pogoda to zasługa Żony Inżyniera. Bom mu kiedyś rzekła, że szukam radia, a ona na to, że Żona słucha Radia Pogoda. A że to radio z mojej wioski, poszło z górki. Fajne jest, co nie? Przynoszę tobie siedem czerwonych róż... Na studiach mi to moja psiapsiólka, też Basia, śpiewała, była to jej ulubiona piosenka. Cieszę się, że trafiłaś na to radio, pozwala żyć...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiec podziekowania rowniez dla Zony Inzyniera :) Ale TY dalas cynk, wiec TWOJA zasluga wieksza :) :) :)
      Wszystkie piosenki znam, radosc jest wielka!

      Usuń
    2. Można tego bez ustanku słuchać, co nie? :) Szkoda, że tak późno odkryłam, ale lepiej późno niż wcale :D

      Usuń
  3. O matko z corka, ales Ty pracowita!!! Ja przez cale ostatnie 15 lat tyle nie zrobilam. A krzyz mnie i tak boli :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak popierdolony mrówek. Ten model tak ma: albo wszystko, albo nic.
      Ale czasem człowiek musi, inaczej się udusi.
      A okna to takie moje zboczenie, zwłaszcza teraz, gdy nie mam firanek. I wciąż się cieszę, że jeszcze na stołek włażę, choć ciężko :P

      Usuń
  4. Mrowku... przyjedz do mnie, umyjesz moje okna? Nie????? Trudno, zostana brudne :)

    OdpowiedzUsuń