niedziela, 28 maja 2017

Wszędzie

dobrze, ale w domu najlepiej, Kochany Pamiętniczku.
Zwłaszcza w taki upał, nie da się ukryć.
Ten łach na grzbiecie (no co z tego, że łach, skoro wygodny i przewiewny), spuszczone roletki, Radio Pogoda, woda, koktajl truskawkowy, cóż więcej trzeba?
Fotki się poznajdowały jakieś takie :)

I takie tam...
Kwiatki posadziłam.



 I znów na balkonie dżungla...

Sznurek uszykowałam, pętlę zaczęłam robić, mówiąc do Miśków: no, który pierwszy windą do nieba i co?
Inżynierowa kartka się znalazła od razu, a wraz z nią wszystkie inne zagubione.

I czego ja chciałam od życia, jojcząc?
Teraz dopiero mam powód do jojczenia :)



Posłałam Synowej, myśląc, że się wzruszy, że taki dziewczęcy, ale gdzie tam, napisała: o, kotek.
Psiakrew.
Nie nadajemy na tych samych falach, trudno.
Sierściuch jak sierściuch, ale chłopcy jak dziewczynki :)

 Jak to dawno temu było...


Sweterek mam do dziś, ale w życiu go nie założę, ugotowałabym się na twardo :)

Ile bym dała za to, żeby wrócić.

No nic, nie da się. Życie.

Ludwikowi wierna jestem całe życie, a teraz dorwałam lawendowego i jak cudnie pachnie przy zmywaniu.
Nie zawsze to nowe jest złe, co nie?
Mała rzecz, a cieszy.

Jutro Alienka uzupełnić idę.
A kafelki w łazience nieśmigane, ale na samą myśl mam dreszcze.
Oj tam, oj tam :)


12 komentarzy:

  1. Teraz juz wiem skad ksywa mr colgate, to zdjecie z kotem to jak kadr z amerykanskiego filmu familijnego.

    OdpowiedzUsuń
  2. Hi,hi,też zwróciłam uwagę na kotecka. Chłopaki świetne,a nie wiem co Ty chcesz, nie widzę,żeby Pierworodny wyglądał dziewczęco. za to MW podobna do niego bardzo ,bardzo:)
    Na balkonie już ostro zakwieciłaś:) Moim bratkom coś za gorąco już i biedusie cos oklapły,zestawiłam do cienia,moze odbiją.
    No i w ogóle super zdjęcia,historia.
    Rano byłyśmy na spacerze,teraz upał ,wiec nadrabiam seriale.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak byli mali. Inżynier na zdjęciu z kotkiem wygląda jak najgrzeczniejsza dziewczynka na świecie. Wyrośli, bo mają ciemny zarost teraz.
      Bratki Ci padają, bo już się kończą, to kwiaty dnia krótkiego, a teraz dzień już długi (takam mądra, szkoła Barana). Moje bratki też powoli mówią goodbye, więc dlatego kupiłam begonie, najlepsze na lato. Jeszcze chyba trochę komarzyc dokupię i koniec balu panno Lalu :)

      Usuń
  3. Zresztążaden niej est dziewczecy, nie kumam,kum,kum:)))))))

    OdpowiedzUsuń
  4. Pierworodny, poza wzrostem, nie zmienił się w ogóle!
    Nie wyrabiam sobie zdania o osobach, których nie znam, ale Twoja synowa (nr 2) drażni mnie.
    mamaKlary

    OdpowiedzUsuń
  5. Chlopaki sympatycznie wygladaja, milo popatrzec.
    Tez kiedys mialam takie cieple swetry, w ktorych teraz ugotowalabym sie, a golf mocno pod szyje to udusilby mnie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Lekarz powiedział mi, że jak mi zacznie być zimno, to koniec, urenkę kupować 😂

    OdpowiedzUsuń
  7. :) :) też, tak jak Tola, jak tylko popatrzyłam na fotki, to wpierw mr colgate zobaczyłam, a kotecki później. :) jak Alienek po tatusiu uśmiech odziedziczy to klękajcie narody - chłopak do reklamy będzie, nie żeby Tatusiowi coś brakowało, ale Mamusia zdaje się pilnuje Tatusia. Mała Wiedźma jak po swoim Tatusiu odziedziczyła czuprynę, to też będą chłopaki miały za co łapać (w sensie, że za warkocze, a nie jakieś mysie ogonki).

    Nie pisz, że jak dziewczynki wyglądali, bo nie widziałaś nigdy fotek mojego brata z dzieciństwa,to dopiero było - on nienawidził się strzyc, więc zazwyczaj bywał zarośnięty... i wszyscy o nim mówili o jaka śliczna dziewczynka, a ja nie wierzyłam własnym uszom, bo to o nim było, a nie o mnie... ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Pierworodny czuprynę ma po ojcu, który do dziś ma taką szopę, że ojapierdolę, a siwiuteńki jak gołąbek jest. Chłopięciem będąc miał włosy do dupy i koński ogon, często więc klepano go po tyłku :) A dla nas to była kara boska, bo włosy były wszędzie. I przyszedł dzień, kiedy na imprezie makowiec popił szampanem...
    Wybieraliście kiedyś mak z kłaków??
    Bo ja tak. Więc bezlitośnie pogoniliśmy go i tyle, ale nadal nie lubi ścinać włosów :)

    OdpowiedzUsuń