czwartek, 24 stycznia 2019

Życie

z wariatami, Kochany Pamiętniczku, do końca świata i jeden dzień dłużej.
Ale...
Ile bym nie narzekała, jest ciekawie, jest adrenalina, jest to coś.
I to, co spływa po wykreśleniu w harmonogramie kolejnego numeru (taki rytuał na szczęście, a co mi tam, cierpię, jak zapomnę).
I jak nieziemsko smakuje piwko po wszystkim.
Nawet jak w perspektywie tylko trzy dni przerwy i znów apiać od nowa...
I New Amsterdam, zjechany przez krytykę, ale...
Akurat TEN odcinek. Nie, nie utożsamiam się z nikim już od dawna. A to wiadomo- amerykański wyciskacz łez i takie tam.
Ale czasem trzeba i takie coś oglądnąć, żeby upewnić się, że i tak warto żyć.
Nawet gdy na co dzień pod górkę i pod wiatr, i po zapłaceniu w Biedronce kartą, w portfel zaplątuje się chusta zarzucona na ramiona i ni chuja nie można opanować torebek, tobołków, rękawiczek i wychodzi na to, że jestem stara, niedołężna, i pora umierać, żeby nie tamować kolejki, a w sklepie nagrzane na maksa, a ja dziś po raz pierwszy od 15 lat założyłam coś a la podkoszulek, których dawno się pozbyłam, bo wciąż mi było za gorąco, ale wczoraj na przystanku przy wiejącym wietrze czułam każdą nereczkę z osobna...
Starość, kurwa, starość, okrutna jest.
Ale i tak warto żyć.
Kiedyś przyjdzie wiosna i będzie w sam raz.
I będą bratki, a co?
Będą, Kochany Pamiętniczku, mam jeszcze dużo do załatwienia.
I niech to będzie jak amerykański film.
Bez shutdown :P

15 komentarzy:

  1. No jestem trochę od Ciebie młodsza i co,też się ostatnio w Biedrze zakrecilam,zanim się zorientowałam,że płacę to ta kobita za kasa już pewnie zdążyła mnie zbluzgac w myślach.
    Ale to jeszcze nic,bo zanim pozbieralam do reszty ten mój cały majdan to sama już na siebie klęłam,A tak w sumie to poszłam po jakieś 3,4 rzeczy A wyszłam z 3 pełnymi światami.Nie ,no dobra byłam samochodem,ale co z tego...
    Pod poprzednim postem jeszcze ci odpisałam na temat tej dachówki,bo ja nic takiego nie znalazłam (choć zerknelam tylko)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te dachówki mi kiedyś mignęły gdzieś, nazwa mi się spodobała, bo jak żyję, nie byłam zainteresowana dachówkami.Możliwe, że coś przekłamałam, to przepraszam...

      Usuń
    2. No proszszsz,jakie przepraszam😁 ja i tak ciągle czegoś szukam na te budowę bo chłop mój taki zarobiony,że tylko potem"a no dobra,na pewno takie?,a przedtem mówiłaś,że inne..."
      A skarbonke też mam(to do tematu poniżej)zbieram na nowy,"wypasiony"ekspres do kawy. To jest skarbonka tylko na 5-tki😉

      Usuń
  2. No światami, na pewno!siatami oczywiście

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja jestem taka szybka przy kasie , ze klade forse nie patrze czy wzieli ,nie czekam na rachunek ani reszte i popylam z wozkiem do samochodu .Nikt za mna nie biegl wiec chyba wstarczylo ale , ze tak zrobilam kapnelam sie dopiero w domu jak chcialam drobniaki wlozyc do skarbonki ale ich nie znalazlam w portfelu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, też mam taką skarbonkę. Pewno jest w niej już milion, ale... Kasa leży tam od czasów denominacji i nie ma nikogo, kto posegregowałby to. A u nas wymienienie drobnych w banku, nawet aktualnych to droga przez mękę. Szwagierka w Niemczech oddawała rano słoik, a wieczorem wracając z pracy odbierała gotówkę, ale w PL nie ze mną takie numery, Brunner. Niech się wnuki męczą zatem ze spadkiem po mnie :P No ale Ty faktycznie jak Struś Pędziwiatr jesteś :D

      Usuń
    2. z tymi drobniakami tylko problem... już lata temu gdy mój marnotrawny syn był dzieckiem rozbiliśmy skarbonki. posegregowałam wszystko i w sąsiedzkim wbk nie chcieli tego wymienić bez opłaty. Musiałam ubrać się w stary dres i pójsc z siatką drobniaków, Wyglądałam jak zebrak i wymienili :)

      Usuń
  4. Ja najpierw pakuję zakupy do siatek i do koszyka a pozniej płacę. I w ten sposob nikt mnie nie pogania.... A kasjerka ma przerwę z mojej winy ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasjerki muszą Ciebie lubić. Sama jestem zbyt poje...chana i nerwowa, by tak robić. Ale może zacznę:P

      Usuń
    2. polecam naprawdę warto. Jeszcze nigdy żadna nic na to nie powiedziała ponaglającego a i następny klient nie pcha się na plecy :)

      Usuń
  5. Jędzo, będę upierdliwa :-) gdzie mogę znaleźć sezony od 3 serialu a place to home

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piraciłam wszystko, ale brak było napisów. Zycie uratował mi Inżynier, dając Netflixa, tam jest całość. Ale to jest angielski Netflix, nie mam pojęcia, jak wygląda to na polskim. Pracowicie ściągałam z torrentów i chyba coś drgnęło na Napisy24. Tam są napisy do wszystkich 6 sezonów.

      Usuń
    2. dzięki zapomniałam o napisach24. Poszukam na torrentach :)

      Usuń
  6. niektóre kasjerki są jak robokopy , pik pik pik i następny , te w "naszym "lidlu mnie rozpieprzają , ja nie zdążę woreczka rozłożyć a ta już wyciąga rękę po kasę , mam taką manię że sprawdzam ile mi kasa za dany produkt liczy potem spokojnie wkładam zakupy ,wyjmuję portfel , płacę , czasem ktoś wzdycha za mną ale mam to w dupie

    OdpowiedzUsuń
  7. No widzisz, a mi tego mania w dupie brakuje :D I robię się czerwona, z oczu zaczynają mi lecieć łzy, ręce i drżą i tylko czekam aż zacznie coś "pipać" i mnie wypierdolą z wielkim hukiem bez zakupów.
    Pora umierać :D

    OdpowiedzUsuń