Kochany Pamiętniczku...
Guziki po samą szyję
starannie zapinamy
aż trudno nam oddychać
lecz w myślach grzech popełniamy
A co, gdyby tak po prostu pójść w tango
pozwolić, żeby świat odpłynął i zgasnął
ten jedyny raz zapomnieć się w tańcu
chociaż raz, tylko raz, jeden raz, ostatni raz...
O tak! Pójść w tango:) Dosłownie i w przenośni! Poszłabym!
OdpowiedzUsuńJa, też, ja też, tylko, dlaczego ta kotwica trzyma???
OdpowiedzUsuń