środa, 3 czerwca 2020

Wkurw

wszechmogący mnie ogarnia, Kochany Pamiętniczku.
I nic na to nie poradzę.
W sobotę poszłam na te urodziny, bo nie będę cyrków robić. Wynudziłam się jak mops, już u cioci na imieninach lepiej było, ale mniejsza z większym. Była ukochana ciocia dzieci, więc nawet się z nimi nie pobawiłam, bo ignorowały wszystkich. I nie, nie mam o to pretensji, mają prawo do swoich sympatii, ale po jaką cholerę jechałam w sumie. Teść Inżyniera wychodzi z założenia, że jak niedosłyszę, to trzeba mi do ucha krzyczeć (teściowa jego tak ma), więc co i rusz naruszał moją przestrzeń osobistą, wionąc blehhhh... sfermentowanym zapachem kawy zmieszanej z piwem.
Ja, pięknie, kurwa dziękuję za takie atrakcje.
Nienawidzę tego, ale co pani zrobisz, jak nic nie zrobisz?
W niedzielę dowiedziałam się, że Pierworodny będzie w swoje 40. urodziny sam jak palec. Bo ona jedzie do O. do dzieci, a on nie jedzie, bo pracuje w sobotę.
No, pięknie, kurwa, pięknie.
Urodziny też spędzam samotnie, ale to czterdzieste i tego mojego bardziej pokopanego syna.
Zorganizowałam więc w przyszłą niedzielę u mnie imprezę. I głupia, powiedziałam, że wszystko ogarnę, ale mniejsza z większym. Pizza będzie z Pizza Hut, nie mam zamiaru kisić się przy garach. I torcik kupię, będzie git majonez. Alkohol odpuszczam, niech sami o tym pomyślą.
Nie mam worka z pieniędzmi. I wkurwiona jestem, ale o tym później, w dalszych słowach mego listu.
Boss nie odpisał, co mnie też wkurwia, ale mam na piśmie, że pytałam. Nie odpisał, siedzę na dupie, zresztą narzędzia mam w domu i dopóki nikt mi ich nie zabierze, będę się ich kurczowo trzymała. A bez nich w redakcji nie ogarną tej kuwety. Że już brudnym paluchem nie wytknę, bo po co?
Maszyny ruszyły przed terminem, ale mniejsza z większym, powoli i w międzyczasie ogarnęłam okna w całym domu i od razu jest czyściej i przyjemniej. Już nie myję okien co miesiąc, mam wyjebane, a i sił mam mniej.
Ale jest czysto, jeden plus.
Jak Boss będzie mnie potrzebował, sam wezwie. Jako że po maszynkach robimy od razu szefa, piszę do robiących, bo jeden mi dziś już teksty słał, a na moje protesty, że od poniedziałku zajęczał, że nie da rady, bo zaraz gazetka ukochana, a Boże Ciało jest, a reszta odpisała, że ich szlag.
No mnie też, bo wszystko na raty, a nie szast-prast, no ale cóż.
Po 10 latach powinnam już być niewzruszona jak skała.
I jestem.
Jestem opoką, skałą, mam na wszystko wyjebane.
Temat pracy zamknięty, no może nie do końca, bo Pierworodny ma w piątek wolne i chciał ze mną lecieć po te zmywarki na zwiady, a ja nie wiem, o której będę wolna, bo maszynki zamykam. U poprzedniego głównego 14.30 - bo tak czeka drukarnia i do widzenia ślepa Genia, a teraz bywa ciekawie. Momentami bardzo ciekawie.
No nic, co ma być, będzie. Jak nie zobaczę i nie kupię, też tragedii nie ma. Co się odwlecze, to nie uciecze.
Wciąż mam mieszane uczucia. Co do zmywarki, od course, ale nie tylko :)
Cynober lamentował, jakby to koniec świata był, powiedziałam więc, że ma dać emilka, napiszę. Napisałam i?
No, kurwa, nic. Ani od niego,a jakże, zaczynam się zastanawiać, czy to nie była próba wymuszenia spotkania, że polecę pogadać, ani na emilka od tej kuzynki.
Więc mam wyjebane.
Nawet jak im przeszło, wypadało napisać, że już nie są zainteresowani.
Grzeczność nie jest nauką łatwą ani małą.
Więc, sorry Winnetou, next time będę miała w dupie, bo tak.
Wszyscy narzekają na pogodę, dla mnie jest idealna.
Na dworze około 20, w mieszkaniu 23. Żyć, nie umierać.
Jestem jak świnia. One też mają komfort cieplny, gdy temperatura jest w tych granicach. Krowy też.
Pytam Inżynierowej, co  dla dzieci na Dzień Dziecka, bo kręcą nosem na wszystko. Powiedziała książki, kupiłam wg rozpiski, bo nie wiem, co mają, a mają sporo. Nie dostały od razu, bo Alienek cyrki obrażalskie w sobotę robił, że matka ma urodziny, a nie on. Więc dali mu prezenty w niedzielę.
No ok. Czy wie, że ode mnie, nie wiem. Zawiedziony był, że nic nie dostał, ja się podporządkowałam, no cóż, ego mamusi ważniejsze jak moje uczucia. Niech będzie :)
Ale Kalafiorkówna dostała dwa wózki


 bo dziadek kupił, co chciał, nie pytając, a oni też wózek kupili. No i ma wszystko pinkowe do wyrzygu. Nawet tę jebaną gumkę na kitce ma róziową. Ponoć innych frotek nie można kupić :|
Bo ponoć innych kolorów nie ma w niczym dla dziewczynek w tym przedziale wiekowym. Gdyby to była personalnie moja dziewczynka, latałaby w chłopięcych T-shirtach i w dżinsach. Polecam Mrs. America. Nie, nie jestem feministką, wprost przeciwnie, wkurwiają mnie one. Dla mnie wszystko, co radykalne jest faszyzmem. Bóg dał człowiekowi wolną wolę. Może wybrać swoją drogę. I tylko o to mi chodzi.
Wychowają bezguście, jak moja synowa. Bo jest bez gustu, nie da się ukryć. No dobrze. Nasze gusty radykalnie się różnią :)
I niestety, z żadną z moich synowych nie mam wspólnego języka w najmniejszym stopniu.
Jest też opcja, że to ja mam krzywo pod kapturkiem i tego się trzymamy :)
Wszyscy zadowoleni, co nie?

A, nieważne.
Wkurw.

U mnie pinkowe tylko piwonie, bo je uwielbiam :)

Pisałam już kiedyś, że strasznie zazdrościłam piwonii moim koleżankom, bo gdy sypałam kwiatki, musiałam męczyć się, zbierając maki, rumianki i chabry, trwało, zanim uzbierałam koszyczek na sypanie. A moje koleżanki z piwonii szast-prast miały pełen koszyczek. Moja mama nie lubiła piwonii, mówiła, że to takie wsiowe kwiaty. Ale jak i ja uwielbiała irysy. I białe narcyze. Jako i ja :)
A maki, moje ukochane

poleciałam dziś do Lidla i były jeszcze.
I od razu w głowie Kaczuszka i mak - takie moje życie jest...

Kaczuszko, wiesz, maki są tak duże, duże duże,
A ty masz krótkie nóżki,
Jak zwykle u kaczuszki.
Kaczuszko, wiesz, maki są czerwone tak jak róże,
Kaczuszki są nieduże i tak już w życiu jest.


Ano, tak jest...

Dziś okazało się, że jest termin wyborów i zbieramy podpisy na Trzaskowskiego.
Kurwa, pięknie powiedziane, zbieramy.
Ostatni mój powód do KOSMICZNEGO wkurwu.
Nie mogłam wejść na stronę, zawisła, ale ściągnęłam formularz do zbierania podpisów. Myślę: cztery mam jak w banku, a każdy się liczy. Piszę do Inżynierowej: podpisała już Hołowni. Kurwa, komu? Jebanemu Hołowni, miniaturce Dudusia, związanemu z  Kościołem do  bólu (nie mówię, że nie można być w takim związku, ale, kurwa, państwo ma  być świeckie!!!), popierającemu zakaz aborcji, Ordo Iuris i inne gówna!!! WTF? No i taka jest za LGTB, a Hołownia jest przeciw. No ok, podpisała, jak Trzaskowskiego nie było, ale... Ona ma zamiar na niego głosować.
Nie ogarniam czasem jej poziomu inteligencji, ale żartuję i mówię, że jak Inżynier też za Hołownią, to go wydziedziczę. W odpowiedzi: mąż musi słuchać żony, nie matki.
Tak, kurwa, oczywiście.
No to już wiadomo, skąd mamy pisiorstwo na karku na wieki wieków amen, skoro ludzie w miarę (podkreślam, w miarę) inteligentni głosują tak, jak głosują.
 
Piszę do Inżyniera, a ten mi nóż w plecy wbija. I obraca nim miarowo.
Bo on nie wie, nie zna kandydatów, nie orientuje się, nie ma czasu. Jeszcze się namyśli, ogarnie, jak przyjdzie czas.
Nie dociera do niego, że właśnie czasu nie ma, że nic nie jest normalne, ani terminy, ani polityka, ani nic. Nie odczuwa kryzysu, bo ma wciąż angielską pensję w polskich warunkach. Ja za całe moje polskie zarobki nie miałabym szansy na życie w UK, no może na jakiś pokój w kołchozie i na zakupy w sklepie za jednego funta i w ichnich lumpeksach. Moja emerytura to u nich jakieś 300 funtów. U nich najniższa, głodowa to około 360 funtów :)
Kurwa. Do Asdy się nie nadaję, nie znam języka. Na pchanie wózków na parkingu sił już nie mam.
Za to ja mam czas na wysłuchiwanie godzinami o angielskiej polityce, o tym, jak tam jest źle, jak oszukują i kombinują w ichniej Izbie Lordów...
Dzisiaj wkurwiona na maksa oznajmiłam, że w dupie mam to, że w UK dochodzą do głosu faszyści. U nas też już doszli.
Że mieszkam tu, tu żyję, stąd nie wyjadę, dla mnie liczy się polska racja stanu, nie angielska.
To, że oni mają opcję spierdalania w podskokach do UK, dla mnie nic nie znaczy. Bo dotąd całe moje życie jest podporządkowane zasadzie, żeby dzieciom było dobrze.
I zaczynam mieć tego dość.
Że mógłby zainteresować się, gdzie będzie musiał żyć.
Nie pierdoliłam już, że ma córkę, że jak coś, to ja z parasolką szłam.
I nie, nie jestem za aborcją.
Jestem za wyborem.
Sama miałam wybór i mam dwójkę dzieci, dwa razy będąc w ciąży.
Ale miałam wybór i nikt mnie nie zmuszał, chciałam je mieć i mam. Zachodziłam w ciążę świadomie i tak, jestem szczęściarą, że w czasach sprzed USG i innych cudów wianków urodziłam dwoje zdrowych dzieci, mimo mojej wady genetycznej.
Chociaż czasami jestem za aborcją, jak słyszę te mądrości.
No nic.
Po raz kolejny strzeliłam focha, ostatnio zdarza mi się to coraz częściej.  
Aż w końcu kupię sobie jakiegoś jebanego sierściucha i zapiszę mu wszystko, a co.
Albo wezmę, przepiję, przepierdolę, wyląduję na ulicy, kto bogatemu zabroni. Będę krążyć po śmietnikach, puszki zbierać, kraść, pić, coś jeszcze mogę wymyślić.
Bo czasami głupota moich niby mądrych dzieci mnie przerasta.  
Pierworodny się jeszcze nie odezwał, ale pewno zapierdala w LM.
Czyta Wyborczą, więc może ma w głowie bardziej poukładane i więcej wie?
Jest politologiem.
Dotąd sądziłam, że Inżynier ma lepiej w głowie, ale nie, widzę, że nie. 
Kurwa.

Radio Pogoda gra, a na ścianie

 
mój wieczorny teatr cieni...

Życie jest diabła warte, poza Chopinem, Mozartem, 
poza Słowackim, Mickiewiczem jest w ogóle niczem...


Pierworodny się odezwał.
Jeden normalny w rodzinie, choć po mnie najbardziej pojebany...


 

27 komentarzy:

  1. Na Trzaskowskiego, przeciez to dawne PO,marionetka jak inne.Ale nie politykujmy, tak,na peawde to zaden dobry, ale jak bede mogla glosować to na Bosaka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dora ja wiem że teraz ciepło jest ale weź dla zasady ubierz jakieś klapki chociaż :D

      Usuń
    2. Bosak? No dobry kandydat, jak każdy inny, ale niech nas ręka Boska broni, żeby wygrał. Na szczęście szanse ma niewielkie, bo naród nie ma aż takiego poczucia humoru.

      Usuń
    3. I Sylwia,i abasia ma rację :) Niestety, Doro, ze mną jest 3 : 1.
      Ale szanujemy Twoje zdanie, masz do niego prawo.
      Prywatnie: te pryszcze... Startując na prezydenta zainwestowałabym, wiem, sprawy skórne są ciężkie, ale... :) Mam nadzieję, Doro, że wybaczysz.

      Usuń
    4. Bosak to faszysta,seksista,niedouczony małolat,co szkol nie skończył.Ale co kto lubi..Dobrze,ze chlopczyna nie ma szans:)

      Usuń
  2. No i teraz,mnie wydziedziczysz pewnie:(

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie, Doro, to Twój wybór. Nie wydziedziczę. Sama pomyśl, mnie od razu od niego odrzuca etyka chrześcijańska. Osobiście byłam zawsze za PO i nadal jestem. Dla mnie Tusk, Mazowiecki, Kuroń to są ludzie. Nic złego mi nie zrobili :) Kradli. Każda władza kradnie. A Konfederacja? Będzie kradła, jak się dorwie do władzy. Może nawet lepiej niż PiS :) Prezydent w PL niewiele może, ale wolę, że będzie nim Trzaskowski, z którym miałabym o czym pogadać, niż Bosak. Wiesz, ja mam dużo przyjaciół LGBT i będę głosowała na człowieka, który rozumie LGBT. Bo nie wyrzekam się przyjaciół tylko dlatego, że żyją po swojemu. Ciebie też się nie wyrzeknę (i nie wydziedziczę), mimo Twojej sympatii do Bosaka. Ale rodzina? Nie ma opcji. Nie tego uczyłam. Uczyłam, że pod niebem Twoim nie masz Greczyna ani Żyda. Jako przyjaciele możemy się pięknie różnić, ale rodzina powinna się trzymać razem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego nie mam na kogo glosować tak na prawde, bo żaden kandydst nie spełnia moich kryteriów, kiedysctez glosowałam na PO i tak samo dali dupy jako i inni. To jedna wielka machina, kazde ugrupowanie, nie ma żadnego ktory mysli o naszym panstwie i o nas tak jak trzeba.

      Usuń
    2. Doro, masz rację. Ale ani Bosak, ani Hołownia nie stworzą miejsca, w którym chcemy żyć. Nie ma takiej opcji, moim skromnym zdaniem. Mogę się mylić, ale nie ma. Lider Konfederacji, Korwin-Mikke uodpornia psa, rzucając mu petardy. Serio? Ty popierasz Konfederację? Mnie osobiście takie tresowanie sierściuchów nie boli, ale Ciebie? No dobra, ja nie kocham sierściuchów, ale kretyństwo w ich traktowaniu mnie boli. Tak jakby, poniekąd. Wierzę w braci mniejszych, jakem ateistka :)

      Usuń
  4. Przepraszam z góry,ale jak ja lubię jak Ty jesteś wkurwiona 😁😁😁.Jeszcze raz przepraszam...
    I tak jak Ty lubię 20 stopni,piwonie i jasne sytuacje i do tego jeszcze święty spokoj🤗.
    Co do 40 Twojego syna to wiesz faktycznie trochę tak głupio,bo jak dzieci nie ma to wtedy impreza najlepsza(by była).Pochwalę Ci się w takim razie moją 40,bo nie zapomnę jej chyba do końca zycia🤣🤣🤣.Na walniętynki pojechaliśmy że znajomymi na najgorszy film na jakim byłam w kinie czyli na greya,na powrocie z kina już czułam się źle zaczynało mnie telepać i wgl(nawet pyszne i mocne drinki nie pomogły)A trzy dni później czyli w urodziny leżałam jak zdechnieta żaba.To było chyba moje najgorsze przeziębienie w życiu.I tyle🤗

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieci Pierworodnego nie będzie, jako i jego połowicy. Ale sytuacja jasna i wyjaśniona. Poszkodowany w tej opcji jest Papryczek...
      Piękną miałaś czterdziestkę.
      Myślę, że chcę ją Pierworodnemu zrobić, bo to też mój czas.
      Żadne z moich rodzicieli nie dożyło mojej czterdziestki.
      Przeszła u mnie bez echa.
      To też mój dzień.
      Poniekąd.
      Chcę coś zmienić.
      Nie robiłabym scen przy kolejnych urodzinach, ale nie byłam z nim w tym czasie od lat.
      Starzeję się, szukam rekompensaty za dni, które minęły i nie wrócą.

      Usuń
  5. Jędzo ale dziś w radiu mówili że oni nie mogą zbierać podpisów na tych starych kartach , muszą mieć wydrukowane , spekulowali na antenie że to jest specjalnie zrobione żeby nie mieli dużo czasu , kiedyś myślałam o Biedroniu , najbardziej mi pasowało co mówi , większość moich znajomych jest zakochana w Hołowni a co do gustu Hani to uwierz mi , jak tylko się zorientuje że może decydować co ubierze to zmieni się lub nie , ale pinkowe małe dziewczynki są fajne , zaś w szkole wyrobi sobie styl , co do 40tki to moją sąsiedzi długo wspominali hahaha

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłam na spotkaniu z Biedroniem jakieś 2 lata temu i na serio, dupy to nie urywało. Mam znajomych gejów na pęczki, ale on się po prostu lansował na orientacji seksualnej i nie zagłosowałabym na niego już wtedy. Hołownia jest kościółkowy bardziej niż Duda. Pinkowe małe dziewczynki są ohydne, ale Hania jest pinkowa, bo nie umie jeszcze powiedzieć, ze ma w dupie pink, a jej matka idzie po najmniejszej linii oporu :) Masz fajnych sąsiadów, że wspominają z sympatią :) Osobiście nie obchodzę urodzin, obchodziłam tylko, jak mi Baran wyprawił i długo bym musiała szperać w internetach, które to były :) Były najfajniejsze, jakie miałam :)

      Usuń
  6. Moje preferencje polityczne takie jak twoje. Mogę podpisać.
    Dobrze że nie masz na ścianie ostrego cienia mgły... 😃

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostry cień mgły starłabym, nieważne czym, starłabym :) Cieszę się, nicko, że mam towarzyszkę polityczną :)

      Usuń
  7. Kocham Cie kochana wiedzmo i koniec kropka

    OdpowiedzUsuń
  8. Co za,durna reklama i jeszcze zżyna co napisałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Usunęłam ją, Doro. Spokojnie :) U mnie rzadko taki spam jest :)

      Usuń
  9. Kochana Jędzuniu, moja córka też kiedyś była uzależniona od róziowego! A dziś, wręcz odwrotnie. Młodej przejdzie, zobaczysz. Co do wyborów, to muszę przyznać rację Dorze (pozdrawiam!) - nie ma kandydata, który mi pasuje. I choćbym miała zagłosować na Rafała, żeby Dupa nie wygrała, to to zrobię! I będę miała dziką satysfakcję, jak się piździelce będą wić! Choć trochę się boję, że może być różnie. Dziś rano widziałam nagłówek na Onecie, że Kwaśniewski boi się sfałszowania wyborów. I ja tego też się obawiam, bo nie ufam, naszej jedynej, słusznej partii!
    A 40 jest przereklamowana.
    Pozdrawiam, z zawirusowanego (ciekawe, kiedy mnie i moją ładniejszą połówkę, zamkną na kwarantannie?) Śląska!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pasiasta :) Kocham Śląsk, aczkolwiek byłam tam tylko raz realnie. Bo Śląsk jest wielki i cudny. Trzymam kciuki, żeby z tej zarazy wyszedł. Bo stamtąd jest moje serce, po Pyrlandii, of course :)Też się boję wyborów. Zawziętości pisiorów i walki o dostęp do koryta. Wciąż pamiętam hasło TKM. Teraz kurwa my... A, Twoja połówka jest cudna, ale Ty jesteś piękniejsza, nie ma nic piękniejszego od Pasiastej Pigmejki :) Niech ten mój Śląsk się trzyma i nie daje...

      Usuń
    2. Hanysów ciężko zaje..ć ;) Będziem się trzymać Jędzuniu!
      Trzymaj kciuki za mnie, bo Ślubny ma urlop od dzisiaj i prawdopodobnie postojowe, bo we wtorek badanie na koronę :(

      Usuń
  10. Jędzo. Wszystkie dziewczynki mają fazę różową. Albo prawie wszystkie. Moja nie miała bo w tym czasie była chłopcem. A jak jej przeszło to już wolała inne kolory. Ale moja wnuczka miała fazę różową z cekinami, piórkami, brokatem i jeszcze portretem Elsy na dodatek. Na raz! teraz ma bardzo dobry gust choć ma tylko 10 lat. Tak, że spoko.
    Mnie dziwi, że ktoś dobrowolnie wraca do obecnej Polski...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Osobiście nie miałam. Pamiętam tylko jedną różową bluzkę, którą mama zrobiła mi na drutach. Mam w niej zdjęcie. Piękna, ale to nie mój wybór. Innego nie było.
      Nie wiem, czy wracali dobrowolnie. Cieszy mnie, że Pierworodny wrócił, bo dzięki temu nie zginął i żyje. Ma dobre życie. A inżynier wrócił tu dla żony. Jemu było rybka, gdzie jest. Skoro im dobrze, to co ja mam na to pluć?
      W UK dochodzą do władzy faszyści.
      Świat nigdzie nie jest bezpieczny.
      Cieszę się, że czujesz się bezpieczna w UK, jako i Baran.
      Good luck :)

      Usuń
    2. Przykro mi, że źle Cię umiejscowiłam. Nie wypowiadam się, nie znając miejscowych realiów. Nie nadążam ze śledzeniem sytuacji we wszystkich krajach. Wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma, to jedno wiem. Trzymaj się zatem w tej Szwecji :)

      Usuń
  11. Gazeta Wyborcza wydrukowała dziś kartę poparcia i każdy może wypełnić i podrzucić do sztabu kandydata. Ja wydrukowałam sobie wczoraj w PDF i dzisiaj zięć podrzuci do sztabu kandydata. Zagłosuję na Trzaskowskiego, bo chyba ma największe szanse z rezydentem Dudą, nie mylić z dupą, chociaż tak się zachowuje.
    Jędzuniu współczuję nerwów i dobrze radzę, weź na wstrzymanie, pinkowy przeminie, syna do serca przytulisz i będziesz go miała całego dla siebie, bez tej obcej baby. Szukaj plusów dodatnich, bo inaczej można zwariować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. abasiu :) Będzie dobrze, nie ma innej opcji :) Moje nerwy poratowała butelka łomży miodowej :) Jestem rasową alkoholiczką :)

      Usuń