poniedziałek, 20 stycznia 2014

Blue Monday

dzisiaj, podobno najsmutniejszy dzień w roku.
A dla mnie jakoś nie.
Całkiem spokojnie zamknęłam lutowy numer, choć dojazd i powrót z pracy to był horror.
Dziś pozamarzały u nas... tramwaje, w związku z tym wszystko jeździło, jak jeździło, wszystko pokryte warstwą lodu i  nie do wiary, najstarsze pyry czegoś takiego nie pamiętają.
A ja... nie poślizgnęłam się ani razu dziś, szłam pewnie, nie szurałam i ojapierdolę, te raki z Lidla to naprawdę rewelacja. Kupiłam je dwa lata temu i wczoraj do nocy szukałam i super, że znalazłam. Niewygodnie w nich w tramwaju, w sklepie, tam, gdzie nie ma śniegu i lodu, ale na ulicach super!




I tak cała nówka nieśmigana wróciłam do domu, mimo że po drodze wywalili nas z tramwaju, bo się spsuł, a zdjęć lodu oblepiającego wszystko nie zrobiłam, bo nie chciało mi się przekopywać do Ajfonika, skrytego w wewnętrznej kieszonce płaszcza (zakładałam, że zaliczę glebę i ze zwyklej kieszeni się wyślizgnie)...
I jaki Blue Monday, jak jest Fistaszek??
Uprzejmie prosimy o trzymanie kciuków za Fistaszka.
Bo Fistaszek delikatny jest i kruchy, a jakże cenny.
Cenniejszy niż całe złoto i brylanty tego świata.
No i inne takie tam...
Teraz będę leżała i chyba jednak popachnę :)
Mam do załatwienia parę drobiazgów, a i skunks, co okna montował nie odpowiada na emilka, a w kuchni piździ tak, że roletki wiwają.
Ale nic to.
Co to jest rachunek za ogrzewanie wobec Wszechświata, który uśmiecha się do nas??
Nie szef, bo szefowie mają przerost formy nad treścią, więc nie popieram Zmorki w haśle uśmiechania się do szefa :P
Czasem można, ale bez przesady...


11 komentarzy:

  1. Zapomniałam o rakach, z tego co piszesz to dobra inwestycja,wiec jak sie pojawią znów w lidlu, to nakazę zakupić, (w mojej miescinie nie mamy lidla) ,bo dobrze mieć w zanadrzu !

    OdpowiedzUsuń
  2. Znakomita Doro, ale jak pisałam, kupiłam to dwa lata temu i później tego nie widziałam. Może w jakichś sklepach sportowych mają?? Zazwyczaj zaliczałam glebę w takich warunkach, dziś były ekstremalne, a ja maszerowałam lewa, prawa, lewa, prawa w siną dal...

    OdpowiedzUsuń
  3. Pewnie są w sportowych ,ale droższe,a jak te masz sprawdzone,to wolałabym takie.Oglądałam kiedys w internecie,to są rózne rodzaje takich raków.

    OdpowiedzUsuń
  4. E,wlasnie sprawdzilam,nie sa takie drogie,a podobne do twoich
    http://foodmag.pl/blog/zakwas-do-chleba-co-zrobic-zeby-go-nie-zabic/

    OdpowiedzUsuń
  5. o kurcze to nie to:))))) hihi,

    http://www.sportmaxx.pl/product-pol-3968-NAKLADKI-ANTYPOSLIZGOWE-NA-BUTY-RAKI-KOLCE.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapłaciłam jakieś?? 19 zł?? Wyglądają tak samo, działają super :D

      Usuń
    2. Ciężko się je naciąga na buty, ale warto. Warte swojej ceny i bezpiecznego łażenia w miejskim syfie...

      Usuń
  6. a F jak fistaszek ? aaaa teraz już wiem dwa do dwóch ....rozumiem rozumiem
    a jak w rakach chodzisz to do tyłu hahahaha ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że do tyłu. I nie baw się w Sherlocka, a kciuki trzymaj, są potrzebne... :>

      Usuń
  7. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  8. Myślę Zmorko że jesteś bardzo sprytna i już pewnie wiesz o jakiego Fistaszka chodzi :) i że dołączysz do naszego klubu kciukowiczów!! Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń