Life is a journey, not a destination.
Oj tam, już taka zła jak ja na pewno nie! Ja to dopiero jestem zołza i zgaga.
To może będziemy się licytowały która bardziej? ;)
Możemy zawsze losy ciągnąć, choć moja teściowa i mój mąż twierdzili, że takiego egzemplarza jak ja to ze świecą szukać, a ja się z nimi zgadzam.Ale nie będziemy się bić, przynajmniej nie ja, bo się zmęczę :D
To i ja się pochwalę...Mój małżonek kiedyś stwierdził, że ze mną to się nic nie da...Zatem i ja kandyduję do tych najgorszych:))
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Oj tam, już taka zła jak ja na pewno nie! Ja to dopiero jestem zołza i zgaga.
OdpowiedzUsuńTo może będziemy się licytowały która bardziej? ;)
OdpowiedzUsuńMożemy zawsze losy ciągnąć, choć moja teściowa i mój mąż twierdzili, że takiego egzemplarza jak ja to ze świecą szukać, a ja się z nimi zgadzam.
OdpowiedzUsuńAle nie będziemy się bić, przynajmniej nie ja, bo się zmęczę :D
To i ja się pochwalę...Mój małżonek kiedyś stwierdził, że ze mną to się nic nie da...
OdpowiedzUsuńZatem i ja kandyduję do tych najgorszych:))
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuń