piątek, 10 stycznia 2014

Bo ja

złą kobietą jestem.
I tyle w temacie.
Wyszło szydło z worka...
Kiedyś musiało.
Ano...

7 komentarzy:

  1. Oj tam, już taka zła jak ja na pewno nie! Ja to dopiero jestem zołza i zgaga.

    OdpowiedzUsuń
  2. To może będziemy się licytowały która bardziej? ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Możemy zawsze losy ciągnąć, choć moja teściowa i mój mąż twierdzili, że takiego egzemplarza jak ja to ze świecą szukać, a ja się z nimi zgadzam.
    Ale nie będziemy się bić, przynajmniej nie ja, bo się zmęczę :D

    OdpowiedzUsuń
  4. To i ja się pochwalę...Mój małżonek kiedyś stwierdził, że ze mną to się nic nie da...
    Zatem i ja kandyduję do tych najgorszych:))

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń