niedziela, 19 stycznia 2014

Siedzę ja sobie

w piżamce i pod kockiem, gawędzę z Inżynierem i żebym nie musiała obiadu odgrzać, nie wiedziałabym, że za oknem apokalipsa jest...
Patrzę na parapet, a tam żadna srajda nie zląduje, bo zleci na pysk, i dobrze. Ale na ulicach niedobrze, a ma padać i ma cały czas latać wkoło zera, więc jak ja jutro do pracy dotrę, nie wiem. A dojść muszę.

Notka niżej jest horror...


Nosz, kurka wodna, pięknie.
I dzieje się u Przyjaciół. Aż głowa pęka.
Nic to, będzie dobrze, musi być.

A u mnie, jak twierdzi koleżanka, tete a tete sprowadziło zimę, bo pięknie dziś przywitało ranek :)



Winter is coming :|

8 komentarzy:

  1. no pięknie wiosna wiosna ach to ty ....
    filmik przerażający ! u nas też pada coś ale nie wiem czy jest gołoledź bo siedzę w domu bo z kaszlem goło latać nie zamierzam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja goło poleciałam i wróciłam. Kaszlu nie mam na składzie :D

      Usuń
  2. Masakra, współczuję kierowcom.
    U nas jest ok, a i J. miał dobrą drogę,bo sie martwiłam,czy na trasie nie bedzie paskudnych warunków.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, że J. dojechał, u mnie wciąż Armageddon...

      Usuń
  3. Jeśli część notki nas dotyczy to proszę o kciuki!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przecież trzymam, Sikoro Niemądra i siedzę jak na gwoździach :) :*

      Usuń
  4. Kciukasy pomogły ale teraz można trzymać dalej :D

    OdpowiedzUsuń