czwartek, 30 stycznia 2014

Dobrze

że dla moich bliskich ten rok jest fajny, że mają się z czego cieszyć, że dobrze im idzie.
Dla mnie dalej jest ciulaty.
I to jak...
Że ojaciepierdolę.
Dostałam pismo ze spółdzielni, że mam niedopłatę. Niedużo, niecałe 40 zł, ale skąd?? Znów będę musiała iść na bliskie spotkanie 3. stopnia z biurwą. Przypuszczam, że to za licznik, powiedzieli mi, że mogę zapłacić w styczniu, choć faktura była płatna do 25 grudnia (nie było mnie, nie miałam faktury w łapie). Ale suma mi się nie zgadza.
I takie inne tam.
Nevermind.
Chyba dołek łapię i to całkiem spory.
A to się nazywa syzyfowa praca...



I kolejne dwa tygodnie przeleciały między palcami, choc obiecywałam sobie cuda niewidy, Okniarz po raz kolejny przełożył wizytę i w ogóle nic się nie klei.
W poniedziałek powrót do pracy, ale jak będzie ślisko, a ma być to sorry, olewam, Polagra była, więc w sumie powinnam tylko wlecieć kwiaty podlac, o ile ze szczętem nie padły.
Spać nie mogę, dziś w nocy od 2 do prawie 3.30 czytałam Politykę, lepsze to jak przewracanie się z boku an bok.
Rzeczywistość mnie przerasta, przeliczyłam się z siłami i nic na to nie poradzę.

5 komentarzy:

  1. zdaje się że to wirus jakiś ...te doły
    albo przesilenie zimowe ! jest takie ? a jak nie ma to ja właśnie ustanowiłam !
    też mam się dupnie lub nawet DUPNIE !

    PS Sikora jak tam Fistaszek ????

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy Zmorko za troskę - u nas wsio ok! i jestem w szoku bo 2 tygodnie od kiedy o Fistaszku wiemy minęły w błyskawicznym tempie :) i już 7 tc się kończy :) Pozdrawiam! i cały czas będę wdzięczna za kciukole!

      Usuń
  2. Jakoś przekopiemy te dołki,idzie luty ,coraz blizej wiosna, musi byc ok!

    OdpowiedzUsuń
  3. Polecenie służbowe - na następny "urlop" między krówkami trzeba na Kujawy przyjechać u nas nie ma dołków bo śnieg zasypuje :) Poza tym tyle zajęć Ci znajdę że nie będzie czasu na dołki bo będziesz latać przy Fistaszku a raczej jego inkubatorze!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Może przejdzie.
    Jak u tego faceta: Panie doktorze, byłem na wczasach i na koniec coś złapałem, przejdzie??
    - Przejdzie, na żonę i dzieci ;)

    OdpowiedzUsuń