na stare lata.
Łokcia tenisisty.
A co, od przybytku głowa nie boli. Dobiłam się, of course, szaleństwem z namowy Barana, ale co tam :)
Ponieważ z leczeniem tegoż jest jak z leczeniem kataru, dam sobie siana.
Ponoć po roku mija.
Mam go już circa od miesiąca.
Będzie wesoło.
A dziś zastanawiałam, się, czy jestem w pełni wladz umysłowych. Czytam ja i czytam i nijak nie mogę zrozumieć. Takie kwiatki :)
Maszyny napędzane energią elektryczną są na szpilkowane różnymi układami.
WTF??
Chodziło o naszpikowanie. I to piszą ludzie słyszący... Ojapierdolę.
Inny kwiatek:
W rozsiewaczach zaczepianych posów taśmy realizowany jest także eklektycznie... :)
Bądź tu mądry i rób dzieci.
Po długim namyśle stwierdziłam, że chyba biega o to, że w rozsiewaczach zaczepianych taśma posuwa się dzięki energii elektrycznej.
W całym tekście było co rusz eklektyczne...
W technice to jestem kompletnym lajkonikiem i naprawdę mam trudności ze zrozumieniem tekstu ;)
Aby do 14 sierpnia :)
I 5 km dziś przeszłam, mimo upału, bo pracę skończyłam o 11. Zaczynało się zebranie, więc perspektyw na zajęcie dla mnie nie było.
Kocham moją pracę miłością wielką jak cały świat :)
Posuw taśmy!
OdpowiedzUsuńAle byki walą, masakra. No i te cudne słowa,typu,, dedykowany jest.". lub jak tutaj ,,realizowany jest", nie cierpie! Jakby nie mozna było zwyczajnie i prosto.
A my disiaj machalismy kosami,na szczescie nie padało.
Machania kosami zazdroszczę, zawsze lubiłam kosić trawę :)
UsuńNo właśnie taka drętwa mowa. Jak mam czas, to w zasadzie piszę artykuł na nowo, jak nie mam, to tylko literówki i ortografy, zależy, kiedy oddadzą. A przeważnie oddają na ostatnią chwilę, to nawet nie mam czasu myśleć. W razie czego tłumaczą "specyfika zawodowa", a to guzik prawda :D
Jedzo a moze pogmeraj w googlach i znajdziesz jakies cwiczenia na ten lokiec. Ja sobie tak wyleczylam zespol barku, co prawda to gowno wraca jak bumerang, ale odpukac juz od kilku lat mam spokoj.
OdpowiedzUsuńPogmerałam, gumkę znalazłam i będę ćwiczyc, to nie taki ból, że żyć się nie da, chociaż czasem łzy leca i muszę uważać, jak coś biorę do ręki :) Mam też końską maść, ale muszę kupić chłodzącą, bo każą to w chłodzie trzymać. Jak koniowi pomaga, to i mnie powinno, koń delikatniejszy jest ;) Dziękuję :)
UsuńU mnie łokieć tenisisty powstał dzięki dwunastogodzinnej pracy na komputerze / źle ustawiona klawiatura i myszka/. Na łokieć tenisisty pomaga oprócz lasera, lamp i wodnej wirówki opaska na łokieć sprzedawana w aptece. Na trzy pierwsze zabiegi miałam skierowanie od rehabilitanta a opaska bez recepty. Do dzisiejszego dnia, jeśli za długo posiedzę przy kompie i manewruję myszką to na bank pobolewa mnie łokieć a wtedy zakładam taką opaskę i rano nie pamiętam że mnie bolało. Ale skoro jestem emerytką to z reguły przy kompie siedzę 2 godz. rano /prasówka i kawka poranna / i 2 godz. po południu czytanie blogów :) Aha, jak byłam z łokciem u ortopedy to doradził mi , abym zmieniała rękę przy manewrowaniu myszką , czyli jak jestem praworęczna to myszkę przekładałam do lewej ręki aby prawa odpoczywała.Życzę zdrówka.
OdpowiedzUsuńO, babciu Aniu, nie że komuś (a zwłaszcza Tobie) źle życzę, ale witaj w klubie. Sama się dorobiłam tego, najprościej byłoby z kompa zrezygnować, ale to nierealne, bo raz, że praca, a dwa, że uwielbiam :) Pierworodny jest leworęczny, ale zawsze trzyma myszkę w prawej ręce, ja nie umiem. Spróbuję jutro w pracy, bo mam tam bezprzewodową. No i wiem, co mnie dobiło: ekran dotykowy. Ale kocham puzzle, pasjanse, oj tam, oj tam :) Opaska na łokiećkoło 100 zł kosztuje, dziękuję, postoję, nie stać mnie. Na rehabilitację też nie idę, bo nie wierzę w te cuda, nie byłam nawet u lekarza, bo po co?? Jak miałam dnę moczanową to zdiagnozowali wszystko oprócz dny :) Przejdzie kiedyś, ale dziękuję za troskę :)
OdpowiedzUsuń