się tydzień zaczął, aczkolwiek później doszłam do tego, że ciulatość może nie być prawdą. No nic, zobaczymy po 2 listopada.
Zamiast iść do domu, wylądowałam na 3-godzinnym zebraniu z serii "pierdol, pierdol, ja posłucham", bo nijak nie miało to odniesienia do mojej osoby i pracy, ale że ostatnio padły teksty o niechodzeniu przeze mnie na zebrania - siedziałam jak na tureckim kazaniu i łeb mi pękał. Coraz mocniej wiało, a gdy wreszcie się wyrwałam, zaczęło padać. Nauczona doświadczeniem pojechałam do domu, zaliczyłam w sumie 7 km i tak nieźle, a gdy wlazłam do domu lunęło jak z cebra. I piździ jak za cara. a w UK ma być huragan, a Inżynier jedzie ponad 300 km, ojapierdolę.
Ciulato i tyle.
Napisałam do spółdzielni, ale mnie olali.
A co tam, napiszę do gazety.
Czas mam, że ojapierdolę.
Będzie się działo.
Niech mnie ktoś uśpi...
Zabije.
Cokolwiek.
A teraz bonus, dla Zmorki
Proszę, Little Owl.
Robi kupkę.
Zadowolona??? ;) Pełna krasa, samo życie :D

dziękuję ! a kupa to bardzo ważna sprawa :P
OdpowiedzUsuńNie zaprzeczam :) Dlatego wstaję dużo wcześniej niż muszę ;) Aczkolwiek nie manifestuję aż tak... :) A Owl taka ładna jak Mamusia, a podobna do Tatusia.... Któren dumny jest i szczęśliwy, a my razem z nim :)
OdpowiedzUsuńJak ja im zazdroszcze.
OdpowiedzUsuńZa niedługo będziesz sama liczyła kupki i inne takie.... A ja będę Ci kibicowła, z zazdroscia, ze nie miałam sama takiej szansy. Kiedys.... :*
UsuńMacham do Sówki i jej szczęsliwych rodziców;)
OdpowiedzUsuńU nas polalo raniuśko ,póxniej było slonecznie.Żal,ze zapowiadają juz chłody i słoty.
Co się ze mną dzieje - rozczulają mnie małe dzieci!!! Sówka cudna w każdej sytuacji :)
OdpowiedzUsuńmamaKlary
Koniec świata! Musiałam udowodnić, że nie jestem automatem!:)))
OdpowiedzUsuńmamaKlary
Niepojete, bo nic nie ustawiałam takiego!
OdpowiedzUsuńSpoko a ja sie dam uspic razem z toba albo zakopac , wtedy jednak usialaby byc wielka koparka bo wielka dupe mam.
OdpowiedzUsuńDa się załatwić tę koparę, ma się te chody :)
OdpowiedzUsuń