go zdrowo objechać, bo wczoraj się szarpnął i wysłał. A jakże, Małą Wiedźmę siedzącą na nocniku, gapiącą się w TV wśród "codzienności", że tak powiem :D Pokazałabym, ale obciach. Inna fotka zaś to
Nie wiem, czy śmiać się, czy płakać... Ehhh... Zarechotałam...
A jako że jutro Halloween, to
Hmmm... teraz straszę bez malowania :D



Slowem kop zadzialal:)))
OdpowiedzUsuńNa chwilę, ale dobre i to :)
Usuń:)))))
OdpowiedzUsuń:) ;) :>
UsuńJednak nie taka zła synowa.
OdpowiedzUsuńMW, pewnie w drodze ze szkoły (wnoszę po stroju) zawisła na huśtawce :)
mamaKlary
Nigdy nie mówiłam, że zła. Nie nadajemy na tych samych falach, po prostu :) Tak, szkoła, już... Ma dopiero 4 lata, a u nas krzyczą, że 6-latki muszą chodzić...
Usuńkurde gdzie mój komć ?
OdpowiedzUsuńPoszedł sobie gdzieś :P
Usuńale jaka z niej już duża panna !!! ale że na nocniku ? no nie wiem ,nie wiem ;-/
OdpowiedzUsuńOna ma dopiero 4 lata, ale fakt. Duża i przemądrzała :)
UsuńNo własnie,wyglada na 6 a nie na 4.Nocnik to hcyba tak dla wygody,bo przeciez taka panna to z kibelka umie korzystac;)
OdpowiedzUsuńMam taką nadzieję, bo jak się uda, to ją ukradnę :)
OdpowiedzUsuń