again. Pachnie już powietrze, jeszcze mroźne, ale słoneczko już w plecki grzeje, nie jest takie zimne, odległe, obojętne, na forsycjach pączki.
Zatem co wypadało dziś zrobić?
Oczywiście, umyć okna.
Jak postanowiłam, tak zrobiłam, do tego zaszalałam w Lidlu, bo mają dziś tanie kwiaty, a co, przecież kocham siebie bardzo mocno, więc kupiłam sobie i róże (13 czerwonych), i pieścichlopy, a że poprzednie jeszcze nie zwiędły, zatem u mnie spring again :)
Żeberka zrobię, pyzy kupiłam, Inżynier, myślę, doceni w poniedziałek...
Pościel się wietrzy, jeszcze tylko na miotle i na mopie przelecę i... zasłużony odpoczynek.
Nie myśleć.
Cieszyć się chwilą, czystością i zapachami.
Życiem...
UPDATE
Cieszą oko :)
A tu fioletowa bajka, mroczny kącik :)
:)
Tego aniołka dostałam na Gwiazdkę od Inżyniera... Mydli oczy moim Rodzicom, że jestem grzeczna :P
A to czeka na Inżyniera. Do tego pyzy dostanie i nawet jak nie wrócę z pracy, obsłuży się sam... Posłałam mu fotkę, zaakceptował menu :D




Tez zastanawialam sie nad oknami ale tylko ogarnelam w chalupie i tesciowa przyszla to nie bede myla a jak pojdzie to juz ciemno bedzie tak podejrzewam.
OdpowiedzUsuńOwocnego popoludnia!
Jolu, Ty masz małe dziecko, to inna bajka. A ja mam pierdalca tylko :P Dziękuję i nawzajem :)
UsuńOkna! Moje aż się proszą o umycie ale dzisiaj mam gości więc jestem usprawiedliwiona ;)
OdpowiedzUsuńmamaKlary
Oczywiście, że tak :) Usprawiedliwona, siadaj :)
UsuńJakie to kwiatki "piescichlopy"? Nie znam... U mnie za zimno na mycie okien, choc bardzo by sie przydalo, ale poczekam jak temperatura sie o pare stopni podniesie, albo jak corcia przyjedzie, bo ona kocha myc okna, taki dziwolag, w ogole lubi robic rzeczy, ktore ja robie, bo musze np. gotowac tez lubi, malowac sie tez.. Z makijazem latwa sprawa, moja skora nie znosi zadnego malowidla ani tez roznych kremow, w ktorych 9/10 skladnikow to chemia. Z gotowaniem tez mi sie lekko udalo, Chlop lubi gotowac, szczegolnie jak w lodowce glownie swiatlo jest, zawsze cos fajnego do jedzenia wymodzi, wiec ja sie juz tak bardzo o Walentynki nie dobijam, bo on twierdzil od poczatku, ze to komercja... A kwiatki tez sama kupuje bez okazji w Aldi albo Lidlu, jak sa na reklame. Co se bede zalowac.. Teresa.
OdpowiedzUsuńTulipany, Tereso :) Tuli-pan, pieści-chłop :) Fajnego masz Chłopa :) U mnie też chłodno, ale zew natury silniejszy :)
UsuńAaa, faktycznie, dosc logiczne te piescichlopy... Chlop jak chlop, swoje za uszami ma, ale jakos dogadujemy sie prawie od 40 lat... Teresa
UsuńPodziwiam i gratuluje :) 40 lat, kiedyś myślałam, że ludzie tak długo nie żyją :) dobry egzemplarz znalazłaś :)
UsuńNa sam widok obiadu slinka pociekla
OdpowiedzUsuńide do kuchni moze czyms sie zapcham
albo paczke biszkoptow spalaszuje na pocieszenie.
Jolu, tak nie można, zawsze można coś szybko zrobić. W sumie przygotowanie tego zajęło 20 minut może, potem już się samo robiło... Zlituj się nad sobą ;)
UsuńZupa pomidorowa z makaronem dzisiaj byla ale cos bym zjadla ale nie wiem co.
OdpowiedzUsuńW sumie to mam czlowieczka do schrupania i to jest jakies wyjscie.
Człowieczki sa najlepsze z piekarnika, z sosem czosnkowym. Tak twierdzi Inżynier. Mówił tak też o kotach, ale wycofał się, jak posiadł kota... Ja tam moje czlowieczki chrupałam bez musztardy, ketchupu, chrzanu i innych takich, ale najeść się nimi trudno... :) Żeberka bardziej sycące albo sałata rzymska w ostateczności :)
UsuńPięknie u Ciebie!
OdpowiedzUsuńDziękuję :)
UsuńA co to za przedmiot w rogu na 3 zdjęciu?
OdpowiedzUsuńW którym rogu? Z lewej? To hmmm.. Nawet niw wiem jak to nazwać... Zawiera kałamarz, miejsce na pióro, takie ze stalówką i obsadką i miejsce na wtykanie papierków. I monogramy mojej Mamy, panieńskie. Zrobił to dla Niej zakochany w Niej na zabój gość z talentem. Wolała mojego Ojca... Życie...
OdpowiedzUsuńA to calosc jest
OdpowiedzUsuńMi o to okragle chodzilo
To taka kryształowa cukiernica do cukierkow. Odziedziczona :)
UsuńAaaa to, to lampa. Staroć :) Szwagier dał ja teściowej, przywiózl z Niemiec i powiedział, że klosz jest z ludzkiej skóry, więc nia wstrząsnęlo i wywaliła ją. Klosz jest z miękkiego tworzywa :) Fajne światło daje :)
OdpowiedzUsuńprzypadkiem trafillam, a tu taaaak fajnie i swojsko ( poprzedni post:))
OdpowiedzUsuń"dzien dobry" i lece w dol ..
Dzień dobry :) Zapraszam :) Miłego latania... :)
UsuńDzien dobry przy niedzieli, przypuszczam, ze Ty juz od rana jaj kwadratowe znosisz w oczekiwaniu na Dziecko Mlodsze (nie myle sie?), co mnie nie dziwi, szkoda tylko, ze tak krotko tej radosci bedziesz miala, ale dobre i to. Lampa na drugim zdjeciu -cudniasta. Wczoraj zaliczylam poczatek Twojego bloga, na dzisiaj mi zostal 2013 i dalej... Widze, ze lubisz starocie, ja tez do tego stopnia, ze jak jedziemy autem i Chlop znienacka przyspiesza, znaczy, ze ktos wyrzucil jakis stary fotel albo inny mebel i stoi tak biedny na trotuarze na deszczu albo sloncu. Wtedy trzeba sie zatrzymac i sprobowac zaladowac do pojazdu, a on tego bardzo nie lubi (czyt. wstydzi sie) i dlaczego, skoro ktos juz tego nie chce, a ja lubie odnawiac stare klamoty? Teraz robie tego troche mniej, bo mnie nadgarstki bola i skora zle reaguje na farby i lakiery, ale mam w domu z 10 foteli, wszystkie pozbierane z ulicy i wytapicerowane przeze mnie personalnie. Mloda dostala na wiano stara szafe z lustrem krysztalowym, ktorej dzisiaj nie spotka sie w sklepie i ciagle sie z nia przeprowadza. Ojciec ja ciagle naprawia, bo przy przeprowadzce wiesz jak to jest, zawsze sa jakies straty. Z tego co wyczytalam, fajnych masz synkow, szkoda, ze daleko, no ale taki los nas matek czekac na dzieci z dobrym jedzonkiem (czyt. tym, co oni lubia). Teresa
OdpowiedzUsuńTereso, mi akurat fakt, że dzieci są daleko nie przeszkadza, nauczyłam sie samotności i widać taki los mi pisany. Jak mnie wkurw na to bierze, przypominam sobie moją młodość i moje wybory. Nie, że były dobre, ale moje. I nie odbiorę im tego, bo każdy ma swoje życie i swój los zapisany w gwiazdach :D Tak, Inżynier jest beniaminkiem :) Też mi się zdarza coś ze śmietnika wywlec, ale oj tam, oj tam, dobrze, że jeszcze puszek nie muszę zbierać, tylko wynoszę :D Mam nadzieję, że lektura nie zniechęci Cię do odwiedzin tutaj :)
UsuńNo cos TY, ale jestem dopiero w polowie 2013 roku, bo przeszkode mialam w postaci gosci niestety i to z tych nudnych, ale coz robic, czlowiekiem trzeba byc... Teresa
OdpowiedzUsuń