piątek, 27 września 2019

Momentami

czuję się osaczona, Kochany Pamiętniczku.
Brakuje mi przestrzeni na oddech. I to nie, to że ktoś chce źle, nie, ale...
Każdy ma inne marzenia, co nie?
Nieważne.

W redakcji pustki, aż się przeraziłam. Ponoć wszyscy na urlopach. No to ja mam pecha, bo jak oni kończą urlopy, to ja muszę być na baczność, bo jestem przydasie. Taki life.

Szybciorem ogarnęłam maszynki, obiad, sprzątanie, w międzyczasie film, gwiazdkowy, a jakże, do bólu, bo hamerykański, taki piękny, wszędzie te gwiazdkowe duperela (serio? nie chciałoby mi się potem sprzątać tych kilometrów łańcuchów, świecidełek, poduszek, choinek, zresztą, gdzie to wszystko trzymać poza sezonem?).
Jedyne, czego będzie mi brakowało w tym roku to tego klimatu, bo w UK też taki jest, wszystko na bogato.
Ale nie narzekam, bo ja też dziś na bogato, baterie powymieniałam i włączyłam prawie wszystko co gra i buczy.
Zanosi się bowiem na deszczową, smutną jesień. Tak jak latem brakowało deszczu, tak teraz mam wrażenie, że będzie go po kokardkę i kucyki. Z jednej strony to dobrze, bo ziemia będzie mogła zmagazynować wodę na nowy sezon, z drugiej zwykłego bułkojada jak ja taka pogoda skutecznie w depresję wpędzi.
Dlatego bronię się światełkami i herbatką. Wina pić nie mogę, bo kolejny korkociąg szlag trafił i zawsze zapominam kupić nowy :D

A na mieście mordy, mordy, ze wszech stron atakują człowieka mordy.
I będą jeszcze długo atakowały, bo nikt nie spieszy się po wyborach ze sprzątaniem tych pysków.
Te same nazwiska, te same mordy od lat, niezależnie z jakiego ugrupowania.
Ale dziś zauważyłam, że startuje żona JJ, to niezły typ do głosowania.

Może będzie jeszcze dobrze.
Musi być, nie ma innej opcji!

Owocówki balują, ale już niedługo i na nie przyjdzie kryska.
Zastanawiam się, kiedy okna ogarnę, ale nie chce mi się.
I chuj :)

7 komentarzy:

  1. Rodzicielka tez szalala z myciem okien,zeby potem psioczyc na deszcz, ktory niweczyl jej ciezka prace. jesien, taki czas!

    Odpocznij:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie o deszcz chodzi, ale o srające owocówki. Poza tym ja kocham myć okna :)

      Usuń
  2. owocówki i brzozowe liście sprowokowały mnie do agresji .Jednak nie poddałam się jej , usiadłam w fotelu wyznaczonym osobiście własnym palcem wskazującym , zrobiłam minę (nie radzę nawet szeptać) i czekałam na obiad - oczywiście wymysł mój.Okna????generalnie posiadam , tylko dlaczego one taj sie tytłają co 6 miesięcy

    OdpowiedzUsuń
  3. Wiem, wiem, jestem z UK na bieżąco. Wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma :)

    OdpowiedzUsuń