nie do końca dziś ogarnęłam, Kochany Pamiętniczku, ale i pogoda taka, że ojapierdolę.
Jakby już listopad był.
Ciemno, szaro, buro.
Ale po południu rozjaśniło się i od razu kopalnia skarbów
te diamenty bezcenne
i widać, że jesień już, nie za rogiem, ale już jest...
Jeszcze nieśmiała, niepewna swego piękna i uroku, zawstydzona, jak panna młoda, ale jest :)
Jesiennego krwotoku nic już nie powstrzyma.
Czerwień kapie z parku na ulicę...
Jesień żyły sobie rozcięła,
i blednie z zimna,
jak śmiertelnie senna
Eunice...
Aprowizacja ogarnięta i zapięta na ostatni guzik, a i dżinsy dorwałam, dzięki czemu mam komplet gaci w pięknym kolorze blue :)
Do sprzątania zabrałam się jak zając do jeża i tak się skończyło, ale to nic.
Utkwiłam w przyjemniejszym świecie, a co, też mi się coś od życia należy :P
I jak dobrze, że mimo pracy nikt w najbliższym czasie nie będzie mnie rozliczał z godzin.
To lubię :)
Wchodzę, pracuję, wychodzę.
Luksusowa kobieta. Tak mogłabym na okrągło.
Cały czas :D




Jasnorzewska:)Czasem trzeba popławić się w luksusie, choćby psychicznym!
OdpowiedzUsuńO tak,kiedyś przepisywałam wiersze, żeby je mieć. Teraz je mam na półkach, w necie, wszędzie. Ale wszystkie ukochane mam w głowie i nawet po pijaku mogę bez końca recytować.
UsuńI pięknie! Co tam fajnego oglądasz?
OdpowiedzUsuńThe Affair łyknęłam 4 sezony w netflixie, ale 5 trzeba z innego źródełka.
The affair bardzo mi się podobał
UsuńDo The affair przymierzałam się dwa razy i za każdym razem po pierwszym odcinku poległam. Denerwują mnie aktorzy, nie wiem dlaczego, ale denerwują. Polecam The Bletchley Circle San Francisco. I Chesapeake Shores, taka rodzinna saga. I Yellowstone, z Kevinem Costnerem. Czekam na koniec Suits i powrót moich kochanych seriali Greys Anatomy i takich tam :) No i Poldark się skończył, więc mogiła :P
UsuńNo, mogiła:)
OdpowiedzUsuńNadrobię serialowe story w samotne wieczory.Dzięki, tych nie znam , ktore polecasz, w Suits nadrabiam zaleglosci.